Wydawała się okazem zdrowia, niestety nie żyje. Gwiazdor serialu "Przyjaciółki" w żałobie

Wydawała się okazem zdrowia, niestety nie żyje. Gwiazdor serialu "Przyjaciółki" w żałobie Źródło: fot. instagram.com/kasprzykowskibartek

Gwiazdor serialu "Przyjaciółki" pogrążony jest teraz w potwornej żałobie, ponieważ z tego świata odeszła jedna z najważniejszych osób w jego życiu. Przez wiele lat była prawdziwym okazem zdrowia, a jej problemy zaczęły się od jednego wypadku.

"Przyjaciółki" zapewniły Bartkowi Kasprzykowskiemu kolejną falę wiernych fanów, teraz jednak dotknęło go potworne nieszczęście, gdyż stracił niedawno jedną z najważniejszych osób w swoim życiu. Aktor z tego powodu musiał wziąć kilka dni wolnych od pracy na planie, aby móc na spokojnie dopilnować wszystkich formalności związanych z pogrzebem. Jest to dla Kasprzykowskiego potworny cios, bo jeszcze do niedawna była okazem zdrowia i nic nie wskazywało, że dojść może do tragedii. 

Nie żyje babcia gwiazdora serialu "Przyjaciółki"

Już, kiedy aktor był małym dzieckiem, zawsze mógł liczyć na swoją babcię, która stawała w jego obronie, kiedy Kasprzykowski coś nabroił, a zdarzało się mu to często. W dzieciństwie zdecydowanie nie należał do najłatwiejszych dzieci, ale babcia zawsze tłumaczyła jego ojcu, że dzieciom nie wolno dawać klapsów.

Pani Irenka dosłownie wychowywała młodego Bartka Kasprzykowskiego i to właśnie ona jako pierwsza zabrała go do teatru kukiełkowego. To również babcia w przyszłym aktorze zaszczepiła miłość do historii i nawet kiedy dorósł mógł liczyć, na jej pełne poparcie, a także wsparcie zarówno podczas edukacji w szkole teatralnej, jak i podczas trwania swojej kariery.

Co więcej, mimo swojego wieku, pani Irenka była prawdziwym okazem zdrowia i wprost tryskała energią. Niejednokrotnie opiekowała się swoimi prawnukami, podczas gdy ich rodzice wyjeżdżali, chociażby na wspólny weekend. Jednak niestety od momentu, w którym złamała biodro, rozpoczęły się jej problemy zdrowotne, z którymi niestety nie udało jej się ostatecznie uporać. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

 - Babcia Irenka, która wychowywała Bartka w jego rodzinnym Szczecinie, odeszła. To była urocza, starsza pani pełna klasy i radości życia. Niestety, pechowo jakiś czas temu złamała sobie biodro i od tego zaczęły się jej problemy z jej zdrowiem - mówiła w rozmowie z "Na Żywo" znajoma rodziny Kasprzykowskich. 

Bartek Kasprzykowski pogrążony w żałobie

Teraz aktor wraz ze swoją rodziną stara się wrócić do normalnego życia, jednak nie będzie to dla nich łatwe. Pani Irenka była dla niego niezwykle ważną osobą, której nikt nie jest w stanie zastąpić. Jednocześnie Kasprzykowski jest wdzięczny losowi, że jego ukochana babcia, żyła na tyle długo, że mogła poznać swoje prawnuki i spędzić z nimi niezapomniane lata.

 - Mimo ogromnego smutku, jaki dziś odczuwają oboje, są wdzięczni losowi za długie życie babci Irenki, która przekroczyła 90 lat i dzięki temu mogła jeszcze cieszyć się prawnukami. I dla ich dzieci to wielkie szczęście, że poznały prababcię. Nie każdemu dziecku jest to dane - dodaje informatorka.

  1. Uwielbiana aktorka była katowana przez partnera. Po jednym z pobić straciła słuch w jednym uchu. Przerażające fakty
  2. Córka Danuty Wałęsy przesadziła. To, co robiła przeszło najśmielsze oczekiwania. Potem zniknęła
  3. Tadeusz Rydzyk oszalał? Wzywa wszystkich Polaków, by zrobili to jeszcze przed jesienią
  4. 11-latka dostała uwagę od matematyczki. Gdy mama ją przeczytała, aż w niej zawrzało
  5. Ojciec jednak zabił Dawidka? Znaleziono prawdopodobne narzędzia zbrodni, media dotarły do porażających informacji
  6. Wstrząsające, jedno zdanie mamy Pawła Ż. na jego pogrzebie. Rozdziera serce
     
     

źródło: Pomponik

Następny artykuł
0 Skomentuj

Którego twardziela z Pierwszej Miłości wolisz?

Komentarze 0

Ocena artykułu