Donald Tusk już niebawem ma stawić się przed komisją śledczą. PiS poirytowany kolejną zmianą terminu prześwietlił plany byłego premiera Polski. Ustalił, że w dniu w którym ma się odbyć przesłuchanie Tuska, nie ma on żadnych planów. 

Dziś rano w rozmowie w Radiu Zet, Małgorzata Wassmermann, posłanka na sejm i przedstawicielka PiS wyraziła swoją nadzieję na to, że Donald Tusk w końcu stawi się przed komisją śledczą. Groziła nałożeniem sankcji pieniężnych w wysokości takiej, jaką ustalą członkowie komisji śledczej, a także zaznaczyła, że jedyna prawidłowa kolejność rzeczy to taka, w której wezwany świadek stawia się na przesłuchanie, a nie negocjuje i przesuwa terminy. W tym przypadku nie została ona zachowana. Świadek proponuje komisji, kiedy łaskawie może się stawić, a to nie powinno mieć miejsca.

Problematyczny termin

Małgorzata Wassermann wyznaczony termin uważa za odpowiedni, ponieważ nie chce, aby przesłuchanie odbywało się w terminie zbiegającym się z kampanią wyborczą. Donald Tusk zaznaczył już jednak dużo wcześniej, że nie dotrze tego dnia na komisję. Jego pełnomocnik, Roman Giertych podkreśla, że pierwszy termin wyznaczony był na 2 października. Teraz proponuje datę przypadającą na dwa dni po wyborach- 23 października. Na to jednak nie chce zgodzić się Wassermann. Przepychanki trwają więc dalej.

Prześwietlili go

Kary finansowe to nie wszystko, czym można postraszyć byłego premiera. Być może bardziej skuteczną metodą okaże się presja społeczna, jaką próbuje wywrzeć PiS. Małgorzata Wassermann w porannej rozmowie zakomunikowała, że Prawo i Sprawiedliwość zna plany Donalda Tuska. Wybadali sprawę, sprawdzili dokładnie termin i wiedzą, że w dniu na który przypada przesłuchanie, główny zainteresowany nie ma żadnego spotkania które prowadzi ani w którym uczestniczy. Nie ma też żadnych innych ważnych spraw, które mogłyby przeszkodzić w dotarciu na przesłuchanie.

– Liczę na to, że pan Tusk ma więcej empatii niż jego pełnomocnik w stosunku do ludzi, którzy stracili swoje pieniądze i rozumie, jak ważne to jest dla nich. Mam nadzieję, że nie stchórzy. – powiedziała posłanka. Sprawdzenie planów oraz kalendarza, a następnie podanie efektów tej „kontroli” do informacji publicznej może w końcu przyniesie tak wyczekiwane przez niektórych rezultaty.

Przesłuchanie Tuska już niebawem

Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, a wezwany nie będzie przekładał terminu po raz kolejny, to przesłuchanie odbędzie się 5 listopada 2018 roku. Pytania, które mają paść ze strony komisji będą dotyczyć między innymi samej świadomość byłego premiera odnośnie ryzyka upadku Amber Gold. Inną kwestią która może zostać poruszona jest także syn Donalda Tuska, którego łączyła współpraca z Marcinem P, prezesem Amber Gold.

Wielu internautów uważa, że Donald Tusk z samego szacunku do osób dotkniętych aferą Amber Gold powinien w końcu przestać wymigiwać się od stawienia się przed komisją. Im dłużej jest to przeciągane, tym bardziej sprawa zaczyna być zastanawiająca i przykuwająca uwagę – przecież osoba niewinna nie musi się niczego obawiać.

Czy Donald Tusk gra na zwłokę? Czy ma powody do obaw? A może cała sprawa z przesuwaniem terminów jest tylko polityczną zagrywką i graniem sobie na nerwach? Być może dowiemy się tego już niedługo, o ile naciski PiS przyniosą rezultaty i przesłuchanie Tuska nie zostanie przesunięte po raz kolejny.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Rzeczpospolita: Tusk nie wróci do polskiej polityki? Jego plany zdradził ostatni klip
  2. Wsiadł do taksówki i nie spojrzał na cennik. Ten przejazd zapamięta do końca życia.
  3. UE uruchomi art. 7 wobec Węgier

Kiedyś na szczycie, dzisiaj na dnie. Te gwiazdy straciły wszystko [ZDJĘCIA]


Znani aktorzy, którzy znaleźli miłość na planie filmowym [ZDJĘCIA]

loading...

Zobacz również