Przesada? Dziennikarz Gazety Wyborczej szydzi z wypadku premier Beaty Szydło

Przesada? Dziennikarz Gazety Wyborczej szydzi z wypadku premier Beaty Szydło Źródło: fot. wikiedia commons - Kornisz13/ youtube

Wczoraj Polskę obiegła wiadomość, że premier Beata Szydło uczestniczyła w wypadku samochodowym. Na szczęście nie odniosła poważnych obrażeń.

Jak doszło do wypadku? Z drogi podporządkowanej wyjechał inny samochód, który uderzył w pierwszy pojazd kolumny. Limuzyna z premier Szydło zjechała z drogi. Jeden z funkcjonariuszy BOR został ranny w nogę i trafił do szpitala.  Także Beata Szydło ucierpiała w wypadku. Premier ma potłuczenia i była opatrywana przez lekarzy. Paweł Wroński, dziennikarz Gazety Wyborczej postanowił pożartować z wypadku. - Hasło: z drogi śledzie, bo rząd jedzie - zbliża pisowskie elity z suwerenem. - napisał na twitterze. - Może znów kogoś wyrzucą i powiedzą wina Tuska. - dodał potem Swoimi wpisami Wroński wywołał spore oburzenie wśród zwolenników rządu. Tłumaczy jednak, że nie śmieje się z zagrożenia życia Beaty Szydło, a tragicznej organizacji BOR. - Nie życzę źle nikomu ale kolejne wypadki rządowych samochodów to efekt nie przyczyna. Po to jest kolumna z premier w środku, by ktoś nie wyjeżdżał z podporządkowanej. Tak się dzieje gdy BOR zastępuje się harcerzami - wyjaśnił. To kolejny taki przypadek w ostatnich miesiącach. Wcześniej w głośnym wypadku uczestniczył Antoni Macierewicz. Także sama Beata Szydło miała kolizję podczas wizyty w Izraelu.  

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News