18-latka ból tłumaczyła przemęczeniem. Po kilku dniach zmarła

18-latka ból tłumaczyła przemęczeniem. Po kilku dniach zmarła Źródło: pixabay.com

Przemęczenie to coś, co bez wątpienia poznał każdy żyjący na Ziemi człowiek. Wynikające z przesycenia pracą, nauką czy jakąkolwiek czynnością wymagającą zwiększonej aktywności człowieka przemęczenie zwykle regenerowane jest przez nas na drodze relaksu lub snu. Niestety, ta 18-letnia dziewczyna przekonała się dobitnie, że przemęczenie może być prostą drogą do śmierci.

Przemęczenie - właśnie nim 18-letnia Chloe Boniface tłumaczyła sobie coraz gorszy ogólny stan swojego zdrowia. Dziewczyna była przekonana, że za jej pogarszający się stan odpowiada zbliżająca się na studiach sesja, której poświęcała coraz więcej czasu. O tym samym przekonana była jej matka.

Australijka studiująca na uniwersytecie Wiktorii w Wellingtonie w Nowej Zelandii szykowała się do jednego z najważniejszych wydarzeń w roku akademickim każdego studenta. 18-letnia adeptka oceanografii miała jednak nie lada problem. Od dłuższego czasu skarżyła się przyjaciołom i bliskim, że boli ją całe ciało. Wszyscy jednak twierdzili, że to właśnie przemęczenie.

Przemęczenie? Tragiczna pomyłka doprowadziła do śmierci 18-latki

Chloe Boniface bardzo się jednak myliła. Do tego stopnia, że sprawa znalazła swój tragiczny finał w listopadzie 2018 roku. Wówczas to jednego z poranków po prostu się nie obudziła. Okazało się, że Chloe, która jeszcze kilka godzin wcześniej, około północy, wrzuciła na Instagrama swoje selfie, już kilka godzin później była nieżywa.

Jej śmierć wywołała ogromny szok. Nikt nie spodziewał się, że 18-latka znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie, a nazywane przemęczeniem symptomy to objawy zapalenia opon mózgowych. Badania przeprowadzone na ciele Chloe wykazały, że ciało dziewczyny feralnej nocy po zaśnięciu zostało zaatakowane przez groźną infekcję, która zaatakowała jej mózg i inne istotne narządy.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Rodzice walczą teraz o szczepionki

Rodzice 18-letniej Australijki walczą teraz o darmowe szczepienia dla studentów. Jak bowiem mówią, choć ostrzegali Chloe przed wszelkimi możliwymi niebezpieczeństwami, nie przyszło im w ogóle do głowy, że podczas pobytu w Nowej Zelandii ich córka może się zarazić śmiertelną infekcją.

 - Rozmawialiśmy z nią o ryzyku chodzenia samej w nocy i konieczności chronienia napojów w klubie. Nie przyszło nam do głowy, żeby mówić o zapaleniu opon mózgowych i jego objawach - mówi matka Chloe.

W marcu rodzice Chloe wystąpili do władz Australii o darmowe szczepienia przeciwko bakteryjnemu zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych. To wciąż jest sporym problemem na kampusach uczelni brytyjskich, nowozelandzkich i amerykańskich, gdzie co jakiś czas dochodzi do wybuchów niewielkich ognisk tej choroby. Bakterie przenoszone przez ślinę potrafią przetrwać na sztućcach, papierosach czy napojach, którymi dzielą się studenci.

ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:

  1. Bożena Kurowska była aktorką o wielkim talencie. Zmarła na scenie podczas spektaklu
  2. Syn Michała Wiśniewskiego to PRZYSTOJNIAK! Ma 17 lat [ZDJĘCIA]
  3. Sławomirowi opadnie szczęka! Komentarze zboków pod zdjęciem jego żony w bikini szokują
  4. Z Beatą Tyszkiewicz nie jest dobrze. Smutne informacje dla fanów
  5. Kuba Wojewódzki publicznie upokorzony. Gwiazdor zapamięta to do końca życia

 

źródło: Onet

Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News