Przełom ws. sejmowego kryzysu? Wicepremier PiS chce "uderzyć się w pierś i wycofać"

Przełom ws. sejmowego kryzysu? Wicepremier PiS chce "uderzyć się w pierś i wycofać" Źródło:

Ostatnie dni są w polskiej polityce wyjątkowo burzliwe. Atmosferę podgrzewają jeszcze wypowiedzi polityków PiS, którzy krytykują się nawzajem

Kiedy w piątek marszałek sejmu wyprosił jednego z posłów opozycji, w sali zawrzało. Ogłoszono przerwę, jednak po jej zakończeniu okazało się, że politycy m. in. Platformy Obywatelskiej i .Nowoczesnej tłumnie okupują sejmową mównicę. Potem sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej napięta, bo pod sejmem pojawili się sympatyzujący z opozycją protestujący. Także w następnych dniach ulicami Warszawy szli ludzie, którym nie podoba się polityka PiS ale i ci, którzy wspierają rząd. Oliwy do ognia postanowił dolać Jarosław Gowin. - Ja uważam, że na pewno propozycje ograniczenia swobody działalności dziennikarzy w Sejmie były źle przemyślane. Można takie zmiany wprowadzać, ale tylko w dialogu z środowiskiem dziennikarskim - powiedział. - Dzisiaj równie prawdopodobne są dwa scenariusze. Fatalny, czyli dalsza eskalacja konfliktu, czyli coś co będzie szkodziło i autorytetowi państwa do wewnątrz i wizerunkowi Polski za granicą, ale jest też możliwy scenariusz, nad którym pracuje prezydent Duda, czyli szukanie jakiegoś racjonalnego kompromisu [...] Mówiąc szczerze, nie znam nikogo spośród członków rządu, ani parlamentarzystów PiS-u, czy partii koalicyjnych, komu propozycje pana marszałka Kuchcińskiego by się podobały, dlatego trzeba w tej sprawie uderzyć się w piersi i zrobić krok wstecz - dodaje wicepremier.  

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News