Mimo że pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji dopiero się zakończyła, to komentatorzy już zastanawiają się jak będzie wyglądała druga. Wyrazy poparcia wygłosili kandydaci, którzy już pożegnali się z wyścigiem o najważniejszy urząd w państwie.

Marine Le Pen nie będzie zadowolona ze słów Francoisa Fillona i Benoita Hamona. Obaj kandydaci, którzy nie weszli do drugiej tury wyborów prezydenckich już przekazali swoje poparcie dla Emmanuela Macrona.

Odróżniamy przeciwników politycznych od wrogów Republiki – grzmiał w swoim przemówieniu Benoit Hamon kierując swoje poparcie dla Emmanuela Macrona.

Podobnie zadeklarował się także premier Francji – Bernard Cazeneuve. Jego zdaniem wybór na kogo głosować w drugiej turze jest oczywisty.

Zbiorowe poparcie francuskich polityków dla liberalnego kandydata nie napawa optymizmem zwolenników kandydatki wywodzącej się z nacjonalistycznego Frontu Narodowego. Prawdopodobnie właśnie ono zadecyduje o tym, kto zostanie następnym prezydentem Francji

Zobacz również