Przełom w Niemczech. Wszyscy na to czekali

Przełom w Niemczech. Wszyscy na to czekali

Na ten moment przez niemal pół roku czekali wszyscy Niemcy, a razem z nimi cała Europa. Dziś doszło do przełomu, który ukształtuje naszego zachodniego sąsiada na następne kilka lat. Był to ostatni krok do zamknięcia jednego z najbardziej niestabilnych okresów w najnowszej historii RFN.

24 września odbyły się wybory do Bundestagu, które zadecydowały o tym, kto przyłączy się do Angeli Merkel i kierowanych przez nią konserwatywnej koalicji CSU/CDU. Tak przynajmniej wtedy myślano. ZOBACZ TAKŻE: Wróżbita Maciej zajrzał w przyszłość Kaczyńskiego. Będzie DRAMAT W rzeczywistości był to początek pięciomiesięcznych rozmów koalicyjnych, które był najtrudniejszymi dla długoletniej kanclerz Republiki Federalnej Niemiec. Trwające niemal sześć miesięcy debata między wieloma stronnictwami wystawiła na szwank reputację Merkel jako silnej przywódczyni i pokazała, że można się jej sprzeciwić, znacznie ją przy tym osłabiając. Po ogłoszeniu wyników niemieckich wyborów wszystko wskazywało na to, że wieloletni członek "wielkiej koalicji" SPD nie podejmie walki o powrót do władzy. Władze ugrupowania ogłosiły nawet, że wybory uznały za przegrane i przechodzą do opozycji. ZOBACZ TAKŻE: Eksplozja w Poznaniu. Ludzie leżą pod gruzami, są ofiary Okazało się jednak, że żaden inny potencjalny koalicjant bloku konserwatywnego nie jest w stanie dojść z nimi do konsensusu w sprawie założeń programowych i wspólnych celów politycznych.

Na to czekali wszyscy Niemcy

Prawie równo dwa miesiące temu w celu rozpoczęcia negocjacji koalicyjnych spotkali się liderzy CSU, CDU i SPD. Od tego momentu do dziś nie wiadomo było, czy te trzy partie dojdą do ponownego porozumienia i zakończą stagnację polityczną za Odrą. ZOBACZ TAKŻE: Turcja rozpoczęła atak na sąsiednie państwo. Trwa bombardowanie Ostatnim krokiem ku finalnemu ogłoszeniu osiągnięć wielomiesięcznego wysiłku Merkel było wewnętrzne referendum partii socjaldemokratycznej, które miało zadecydować o życiu lub śmierci potencjalnej koalicji. Członkowie SPD wykazali się przy tym ogromnym pragmatyzmem, gdyż zagłosowali w ponad 66 proc. za ponownym związaniem się z konserwatystami w imię dobra Niemiec. O rezultacie głosowania poinformowano już Angelę Merkel i prezydenta RFN, Franka-Waltera Steinmeiera. Nie wiadomo jeszcze kiedy, nastąpi ogłoszenie stworzenia nowego rządu. ZOBACZ TAKŻE: Z Polakami na K2 jak z Mackiewiczem. Wstrząsające słowa lekarza wyprawy źródło: businessinsider.com.pl Następny artykuł