Przedszkole powinno być miejscem w którym dzieci są bezpieczne, a ich rodzice spokojni o właściwą opiekę nad ich pociechami. Niestety, nie zawsze tak jest. Do tragicznego wypadku doszło do we Wrocławiu, gdzie przedszkolanka wylała na 5 letnie dziecko wrzątek.

Przedszkole we Wrocławiu ma poważne problemy. Opiekunka dzieci, zaraz po wypadku, zamiast wezwać do dziewczynki pogotowie ratunkowe, włączyła jej bajki. 5 latka niesamowicie płakała z bólu, jednak przedszkolanka tylko ją uciszała. Pomoc nadeszła dopiero wtedy, gdy w placówce pojawili się rodzice poparzonego dziecka. Ojciec Madzi relacjonuje to w następujący sposób:

– Horror. Córeczka wyła z bólu, błagała, żeby ktoś jej pomógł. Karetka przyjechała po godzinie od poparzenia, w szpitalu z córeczki płatami zrywano skórę – opowiada pan Bartosz, ojciec poparzonego dziecka.

Przedszkole nie poczuwa się do odpowiedzialności

Skutki traumatycznego wypadku 5 letniej Madzi nie kończą się tylko na poparzonej skórze. Dziewczynka zaczęła się cofać w rozwoju – znowu nie potrafi jeść łyżeczką, sika w majtki, nie może zasnąć, niewyraźnie mówi. Na domiar złego leczenie jej jest dodatkowo utrudnione, bowiem Madzia panicznie boi się lekarzy i ucieka na ich widok. Całe wydarzenie odcisnęło na niej dramatyczne piętno.

Rodzice poszkodowanego dziecka żądają ogromnego odszkodowania, którego nikt nie chce im wypłacić. Koszty leczenia ciężko małej Madzi mogą wnosić nawet milion złotych. Władze miasta, które jest właścicielem publicznych placówek przedszkolnych, nie poczuwają się jednak do wypłacenia tak wysokich kwot.

Żenująca propozycja miasta, czyli ile warte jest cierpienie

Osoby rządzące we Wrocławiu nie podzielają zdania rodziców odnośnie kwoty zadośćuczynienia. Zaproponowały, że mogą wypłacić rodzicom 100 tysięcy, które byłyby zwrotem kosztów za dotychczasowe leczenie. Opiekunowie Madzi nie zgadzają się na taką sumę, bowiem koszty dalszego walczenia o zdrowie dziecka, a także jego rehabilitacji, znacznie przewyższają zaproponowaną przez miasto sumę.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Ciężko chore gwiazdy. Zmagają się z okropną chorobą każdego dnia

– Niestety, nie udało się dojść do porozumienia – oświadczyła Martyna Bańcerek, reprezentantka urzędu miasta we Wrocławiu.

Dla nakreślenia sytuacji – dziewczynka ma poparzoną twarz, szyję, ramię, klatkę piersiową oraz plecy. Lekarze stwierdzili u niej 70 procent całkowitego uszczerbku na zdrowiu. Przeszła już dwa przeszczepy skóry, a czekają ją następne. Podczas zabiegów odczuwała tak ogromny ból, że lekarze byli zmuszeni podawać 5 letniemu dziecku morfinę. Rehabilitacja musi być przeprowadzana codziennie.

O tym ile odszkodowania otrzymają rodzice małej dziewczynki, zadecyduje sąd. Jedno jest pewne – Madzia już nigdy nie odzyska pełni zdrowia, a na jej ciele do końca życia pozostaną nieestetyczne, przypominające o całej tragedii blizny.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Przełomowa deklaracja Kaczyńskiego w Polsacie! To już koniec?
  2. Wiemy, ile ojciec Rydzyk dostał od ministerstw! Kwota przyprawia o zawrót głowy
  3. Matki chcą zlinczować polską gwiazdę. Są na nią wściekłe
  4. Pies na receptę? Ten pomysł wcale nie jest absurdalny
  5. Jak ubrać się do kościoła w niedziele? Wyglądaj skromnie i stylowo

Rozenek i inne gwiazdy, które mają dzieci dzięki in vitro

Zobacz również