Segregacja dzieci w przedszkolach w Polsce. Takich nie przyjmują

Segregacja dzieci w przedszkolach w Polsce. Takich nie przyjmują Źródło: Fot. Pixabay

Przedszkole powinno być placówką, gdzie miejsce dla siebie znajdzie każde dziecko? Okazuje się, że niekoniecznie. Na pomysł segregacji dzieci w przedszkolu wpadł wrocławski aktywista, Robert Wagner. Pomysł mężczyzny jest naprawdę szokujący.

Przedszkole tylko dla wybranych? Czy taki pomysł może w ogóle zostać zrealizowany? To dopiero się okaże, bowiem projekt ustawy, która miałby zmienić obecnie obowiązujące w tej kwestii przepisy, jest dopiero na etapie zbierania podpisów. W sprawie tej walczy wyżej wymieniony wrocławski aktywista, a razem z nim mecenas Marcin Kostka.

Przedszkole i żłobek nie dla każdego. Musisz spełnić pewne warunki

Dziećmi, które mają być nie wpuszczane do placówek wczesnoszkolnych, mają być pociechy rodziców którzy przeciwstawiają się szczepieniom i nie chcą z nich korzystać. Obywatelska inicjatywa ustawodawcza pod hasłem "Szczepimy, bo myślimy" ma już blisko 1000 zwolenników. Aby zajął się nią Sejm, musi mieć minimum sto tysięcy podpisów. - Projekt jest reakcją na to, że coraz więcej Polaków przestaje wierzyć lekarzom, wystarczy im "doktor Google" i pseudoautorytety". Nie chcę, by dzieci zarażały się w przedszkolach. W 20-osobowej grupie wystarczy trójka niezaszczepionych, by zejść poniżej progu ochrony przed chorobami – powiedział Robert Wagner, pomysłodawca całego projektu.

To już kolejny raz

Wcześniej miały już miejsce próby odizolowania dzieci nieszczepionych od tych, które szczepienie przeszły - na taki pomysł wpadli też między innymi samorządowy z Częstochowy. Niestety, nie przyniosło to żadnych rezultatów, bowiem takie działania zostały uznane za niezgodne z prawem. W sprawie zabrał głos nawet Rzecznik Praw Obywatelskich, a także Rzecznik Praw Dziecka. Oboje zgodnie przyznali, że taki zakaz łamałby prawo do równego dostępu do edukacji, które zapewnione ma w tej chwili każde dziecko w naszym kraju.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Takie zdania nie zniechęcają jednak Roberta Wagnera oraz mecenasa Kostki. Obaj mężczyźni dzielnie walczą o podpisy pod swoim projektem i mocno wierzą w jego powodzenie. W Sejmie trwają teraz obrady dotyczące obywatelskiego projektu ustawy o szczepieniu dzieci. Przeciwnicy szczepień nie zgadzają się bowiem na to, aby były one obowiązkowe. Cała inicjatywa nowelizacji ustawy wyszła od Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Wiedzy o Szczepieniach pod nazwą "STOP NOP". Chociaż nie ma żadnych badań, które by to oficjalnie potwierdziły, to członkowie tej organizacji głęboko wierzą, że szczepionki wywołują między innymi autyzm i mogą powodować śmierć.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Artur Hippe ma kłopoty. Po naszej publikacji zajmują się nim służby
  2. Szydło upokorzyła publicznie starszego schorowanego mężczyznę. Wstyd!
  3. Największa zmora kierowców w Warszawie odkryta. Teraz nikt się nie wywinie
Następny artykuł