Dziś idą na PiS! "Będzie krew. To zobaczy cała Europa"

Dziś idą na PiS! "Będzie krew. To zobaczy cała Europa" Źródło: fot. twitter.com/Pawel_Kubala

Piątek jest dniem pełnym ważnych wydarzeń politycznych. Posłowie i senatorowie zebrali się na Zamku Królewskim, by uczcić 550-lecie polskiego parlamentaryzmu. PO i Nowoczesna zbojkotowały obchody. To wszystko nie przeszkadza wzburzonym obywatelom. Dziś na PiS rusza protest rolników. Chcą wywołać szok w całej Europie.

W piątek polscy politycy świętują 550-lecie polskiego parlamentaryzmu. Z tej okazji Sejm i Senat zebrały się razem na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie, by wysłuchać podczas Zgromadzenia Narodowego orędzia prezydenta Andrzeja Dudy. Zgromadzenie Narodowe zostało zbojkotowane przez polityków PO i część polityków Nowoczesnej. Ci politycy zebrali się wcześniej na wspólnym posiedzeniu klubów parlamentarnych PO i N., gdzie negowali szacunek PiS do parlamentaryzmu. Tego samego dnia o godzinie 13. rozpoczął się protest rolników, którzy z placu Konstytucji w Warszawie ruszą pod Kancelarię Premiera w al. Ujazdowskich. Chcą oni wyraźnie wyartykułować swoje postulaty wobec rządzących. To kolejna grupa społeczna niezadowolona z działalności rządu PiS.

Protest rolników idzie na PiS

Rolnicy mówią wprost, że problemem jest "mafia przetwórcza" i "zmowy cenowe", przeciwko których chcą protestować. Chodzi o to, że w skupach owoców, warzyw i trzody panują niezwykle niskie ceny, które sprawiają, że rolnicy balansują na granicy opłacalności produkcji lub nawet są poniżej tej granicy. - Zaniedbania sięgają wielu lat. Po latach okazują się nawet celowymi działaniami. To rosyjskie embargo - na to ludzie wciąż bardzo często zwracają uwagę. Problemem jest też brak kontroli, brak handlu i przemysłu w polskich rękach - mówi Michał Kołodziejczak, prezes Stowarzyszenia Polskich Producentów Ziemniaków i Warzyw. - Za maliny w mieście płaci się 30 zł, a rolnik dostaje z tego 1,50 zł. Wiśnie w sklepie kosztują kilkanaście złotych, rolnikowi zostaje z tego złotówka - cytuje Kołodziejczyka "Fakt".

Rolnicy chcą obudzić całą Europę

Protest rolników nie zamierza ograniczać się tylko do maszerowania i spokojnego wykrzykiwania swoich postulatów. Rolnicy chcą szokować, by obudzić nie tylko Polaków, ale całą Europę. - Będzie mięso u premiera na schodach rzucone. Będzie krew. Ten widok musi obiec całą Europę - podkreśla Kołodziejczyk. Równocześnie jednak nie jest pewien, czy dojdzie do tak ostrego działania. Liczy na to, że może uda się tego uniknąć ze względu na "szacunek do urzędu". Protestujący nie zamierzają iść pod budynek Ministerstwa Rolnictwa, bo, jak twierdzą, "nie ma po co tam iść". Zamierzają udać się prosto do prezesa Rady Ministrów. - Wierzę, że premier potrafi zachować się jak prawdziwy mężczyzna - mówi Kołodziejczyk. - Łatwo jest być Piotrusiem Panem i mówić o elektrycznych samochodach i o tym, że Polska ma być pionierem innowacji na świecie. Tymczasem premier nie potrafi sobie poradzić z produkcją żywności w swoim kraju - zaznacza.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie. WARTO PRZECZYTAĆ:
  1. "Gwałt nie ma rasy". Protest przeciwko patrolom ONR w Rimini
  2. Rząd Izraela protestuje przeciwko kampanii PiS! Konflikt wraca ze zdwojoną siłą
  3. POLSKA. Zwyrodnialec strzela do zwierząt! Szukamy sprawcy
Następny artykuł