Niepełnosprawni wrócą do Sejmu na protest. Poznaliśmy datę, Kaczyński będzie wściekły

Niepełnosprawni wrócą do Sejmu na protest. Poznaliśmy datę, Kaczyński będzie wściekły Źródło: screenshot: TVP Info

Protest niepełnosprawnych, po fiasku ubiegłorocznych wystąpień w Sejmie, będzie kontynuowany w tym roku - donoszą dziś media. Znamy datę manifestu, ściśle powiązaną z ważnymi wyborami. Prezes PiS Jarosław Kaczyński będzie wściekły.

Szykuje się kolejny protest niepełnosprawnych. Jak zapowiedziała Iwona Hartwich, liderka protestu i matka niepełnosprawnego, do stolicy na manifest mogą przyjechać nawet 2 tysiące osób. 

Przypomnijmy, że środowiska zmagające się z niepełnosprawnością (głównie fizyczną) już w ubiegłym roku walczyły o wprowadzenie dodatku, który gwarantowałby im bardziej godne życie. Wówczas chodziło o dodatek "500 zł na życie". Protestujący przez wiele dni w Sejmie nie wywalczyli wspomnianej podwyżki. Zostali odesłani z kwitkiem. Milczeli aż do lutego.

Protest niepełnosprawnych w przededniu wyborów. Tymczasem rząd PiS chwali podwyżki z waloryzacji rent

Na wiosnę, gdy z ust prezesa PiS padły słowa o rozszerzeniu wydatków (500 plus na wszystkie dzieci, trzynaste emerytury, zerowy PIT dla młodych Polaków) osoby niepełnosprawne poczuły się oszukane. Podobnie jak nauczyciele uznali, że należy wziąć sprawy w swoje ręce. 

Środowiska popierające postulaty osób niepełnosprawnych ustaliły już termin protestu. Do stolicy zjadą się nie tylko osoby na wózkach, ale i ich opiekunowie. Znana jest też data manifestu.

Czytamy, że protest odbędzie się 23 maja, a więc na trzy dni przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. W samo południe protestujący spotkają się przed Pałacem Prezydenckim, gdzie - jak informuje Wirtualna Polska - przedstawią swoje postulaty, na czele ze wskazywanym już przed rokiem "dodatkiem 500 zł na życie".

Liderka inicjatywy nie widzi w dzisiejszych realiach szans na zdrowe prosperowanie osób niepełnosprawnych.

Tymczasem rząd wskazuje, że niepełnosprawni zyskali dzięki... waloryzacji emerytur. Renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy skoczyły do poziomu 1100 zł brutto, a przy częściowej niezdolności do pracy - do 825 zł. Minister Elżbieta Rafalska zaznaczała, że rząd PiS jako pierwszy podjął temat świadczeń dla niepełnosprawnych od ponad 13 lat. 

Teraz podwyższenie zasiłku dotyczy około 912 tys. polskich niepełnosprawnych.

źródło: Wirtualna Polska

Następny artykuł