Prokuratura zajmie się TVP. Będzie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa

Prokuratura zajmie się TVP. Będzie zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa

TVP wpadło w wielkie kłopoty po materiale, który pokazali. Prokuratura ma się zająć Telewizją Publiczną, a zawiadomienie złożyła opozycja. Sprawa dotyczy całego zajścia pod siedzibą stacji i interwencji policji.

TVP - pod budynkiem tej stacji rozegrały się wręcz dantejskie sceny. W sobotę grupa demonstrantów protestowała przed siedzibą Telewizji Publicznej w centrum obok Placu Powstańców Warszawy. Wyczekiwali oni dziennikarzy, którzy współpracują ze stacją, aby pokazać im, co myślą o ich sposobie prowadzenia programów i wiadomości.

Atak na Magdalenę Ogórek pod siedzibą TVP

Pecha miała Magdalena Ogórek, która chciała odjechać spod budynku do domu. Protestujący otoczyli jej auto i nie chcieli dopuścić do odjazdu. Niektórzy krzyczeli, inni naklejali coś na szyby samochodu, a doszło nawet do tego, że ktoś zaczął pluć. Dopiero policja odgrodziła ją od innych i w taki sposób udało się jej odjechać spod siedziby TVP. Po tym wydarzeniu w Telewizji Publicznej zostały pokazane wizerunki 10 osób, które miały brać czynny udział w proteście. Po emisji materiału w Internecie zawrzało. Ludzie kierowali zapytania do stacji, dlaczego bez ich pozwolenia upublicznili wizerunek tych osób. Dziennikarze oraz politycy krytykowali działania TVP i mówili, że zakrawa to o skandal. Ujawniono nie tylko twarze i nazwiska, ale nawet miejsca pracy protestujących.

Opozycja zawiadamia prokuraturę

We wtorek posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz powiadomiła, iż jej ugrupowanie postanowiło zawiadomić prokuraturę o praktykach stosowanych przez Telewizję Publiczną. Według niej jest to łamanie konstytucji i stacja dokonała samosądu na protestujących. Ma to być pewna forma napiętnowania, tak, aby każdy mógł ich rozpoznać na ulicy. Nie wiadomo skąd TVP zdobyło dane tych osób. Wiadomo natomiast, że często pojawiają się pod siedzibą stacji, czy pod Sejmem, protestując przeciwko władzy. Pytań robi się coraz więcej, a odpowiedzi brakuje. Posłanka Gasiuk-Pihowicz zadała także pytanie Joachimowi Brudzińskiemu, który jest szefem MSWiA o to, skąd Ttlewizja miała te dane i czy udostępniła je policja.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Policja, jak i Telewizja Publiczna twierdzą, że są to osoby, które bardzo często pojawiają się na protestach i nie trudno jest znaleźć ich zdjęcia oraz dane osobowe. Policja skierowała także pierwsze wnioski o ukaranie tych osób. W czasie tego protestu został również zaatakowany inny dziennikarz. Chodzi o twórcę kanału Pyta.pl Mikołaja "Jaoka" Janusza, który od niedawna pracuje w TVP. Ten w przebraniu chciał się dostać do stacji, jednakże został rozpoznany i poszarpany. Ktoś kopnął go w piszczel i noga zaczęła krwawić. Niektórzy internauci mówią, że przyszedł tam tylko po to, aby prowokować demonstrujących.
ZOBACZ TAKŻE NA PIKIO.PL:
  1. Dorota Szelągowska urodziła się w jednym z NAJNIEBEZPIECZNIEJSZYCH miejsca na świecie. Ta informacja szokuje!
  2. Mąż ZDRADZIŁ Magdę Ogórek!  Bez przerwy BAŁAMUCIŁ się za jej plecami
  3. GW zapowiada kolejne, mocniejsze taśmy Kaczyńskiego. Wiemy, o co chodzi
  4. Bank Pekao wydał oświadczenie ws. afery z taśmami Kaczyńskiego
  5. Wpis Wałęsy wprawił Polaków w osłupienie. Szokująca grafika z Janem Pawłem II
  6. Przyjaciel Karoliny Wajdy popełnił przerażające samobójstwo na jej oczach
  Źródło: interia.pl Następny artykuł