Turcja w 2012: Krótkotrwałe naruszenie przestrzeni nie może być pretekstem do ataku

Turcja w 2012: Krótkotrwałe naruszenie przestrzeni nie może być pretekstem do ataku Źródło:

W 2012 roku prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan w reakcji na zestrzelenie tureckiego samolotu przez syryjskie wojsko stwierdził, że krótkotrwałe naruszenie granic nie może być pretekstem do ataku. Słowa tureckiego przywódcy są o tyle ciekawe, że jak wynika z ujawnionych przez WikiLeaks dokumentów, rosyjski samolot zestrzelony we wtorek przez tureckie wojsko przebywał po tureckiej stronie jedynie 17 sekund. 

Jak wynika z ujawnionej przez Wikileaks depeszy wysłanej przez Turków do ONZ, rosyjski samolot Su-24 przebywał na terytorium Turcji tylko przez 17 sekund. Ankara broni się twierdząc, że 10-krotnie ostrzegano pilotów zanim zdecydowano się zestrzelić maszynę. Więcej o tym piszemy tutaj. Rewelacje ujawnione przez WikiLeaks są o tyle ciekawe, że sam prezydent Turcji w 2012 roku twierdził, iż krótkotrwałe naruszenie granic nie może być w żadnym wypadku pretekstem do ataku. Była to jego reakcja na zestrzelenie tureckiego samolotu (który rzekomo miał wykonywać treningowy lot) przez syryjskie wojsko. Natomiast w skierowanym do ONZ liście, tureckie władze określiły zestrzelenie ich samolotu jako "akt agresji" i "poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa i pokoju w regionie". Po incydencie z 2012 roku, NATO wydało oświadczenie, w którym stwierdzono, że zestrzelenie przez syryjskie wojsko tureckiego samolotu było "nieakceptowalnym" zachowaniem i wyraziło solidarność z Turcją. Z kolei sekretarz generalny NATO oświadczył, że zachowanie Syrii to "kolejny przykład lekceważenia przez syryjskie władze ogólnie przyjętych norm". Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:

bh, źródło: bbc.com
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News