Prezes PiS zaklinał się przed całą Polską. Właśnie przyłapano go na paskudnym kłamstwie

Prezes PiS zaklinał się przed całą Polską. Właśnie przyłapano go na paskudnym kłamstwie

O tym, że prezes PiS dużo obiecuje wiedzą wszyscy. Niestety wiele z tych obietnic nigdy nie doczekało się spełnienia. Jeden z jego postanowień zostało ostatnio złamane. Został przyłapany na tym paskudnym kłamstwie, wyborcy są oburzeni.

Jarosław Kaczyński jako prezes PiS jest zdaniem wielu znany z tego, że jego słowa nic nie znaczą. Przeciwnicy polityczni wypominają mu, że liczne jego słowa nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości. Wśród nich wymienia się kwestie oddania nagród przez ministrów (część z nich do dziś tego nie zrobiła) czy obniżenia uposażeń polityków, które wejdą w życie dopiero jesienią. Jednym z postanowień, które Kaczyński obiecał przed całą Polską, było to, że samorządowcy zatrudnieni w spółkach Skarbu Państwa nie będą kandydować z list PiS w wyborach samorządowych. Tymczasem Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości wskazał Piotra Wysockiego jako kandydata na prezydenta Bełchatowa. Jaka jest pensja Wysockiego? Ulubieniec PiS-u zarabia ponad 100 tysięcy rocznie w PGE KWB Bełchatów. – Stanęła sprawa tych, którzy jednocześnie mają wysokie pensje w spółkach Skarbu Państwa. I zapadła decyzja [...] ci, którzy funkcjonują w spółkach, są przez nas szanowani, jeżeli dobrze wykonują swoje obowiązki, ale nie będziemy łączyć tych dwóch funkcji. To znaczy, te osoby nie będą kandydowały na żadnym szczeblu samorządu – twierdził Kaczyński jeszcze nim ogłoszono kandydaturę Piotra Wysockiego.

Co na to Piotr Wysocki?

Gdy skonfrontowano Piotra Wysockiego ze stwierdzeniem Kaczyńskiego na temat kandydowania osób z wysoką pensją w spółkach Skarbu Państwa, zapewnił, że jeśli zostanie prezydentem Bełchatowa, zrezygnuje z obecnej posady. - Ja zrozumiałem to tak, że chodzi o osoby na stanowiskach - tłumaczy się Wysocki. Według niego, postanowienie prezesa PiS dotyczy wyłącznie osób, które chcą kandydować w wyborach samorządowych równocześnie zasiadając na stanowiskach kierowniczych w spółkach państwowych. Tymczasem formalnie Wysocki zatrudniony jest jako elektromonter maszyn na przodku. Kaczyński zaś nie sprecyzował, kogo dotyczy zakaz kandydowania.

Prezes PiS nominuje ważnych pracowników spółek państwowych

Zdaniem wielu Wysocki nie powinien w ogóle być nominowany na kandydata, ale ze względu na wpływy w Bełchatowie jego kandydaturę będzie jeszcze trudniej wycofać. Obecnie Piotr Wysocki jest wiceprzewodniczącym rady miejskiej z ramienia PiS w Bełchatowie, jego żona do niedawna była szefową lokalnego Klubu Gazety Polskiej, a obecnie zarabia nawet 60 tysięcy złotych miesięcznie jako dyrektor do spraw komunikacji dla PGE. Nie jest to jedyny taki przypadek, gdzie wpływowi przyjaciele prezesa PiS są nominowani do samorządu. Na stanowisko prezydenta Sopotu wyznaczony został Piotr Meler, prezes spółki córki w grupie Energa. W niej w ubiegłym roku zarobił 400 tys. zł.
Chcesz coś nagłośnić? Wiesz o bulwersującej sytuacji, która wymaga zainteresowania mediów? Wyślij maila na adres: naglasniamy@pikio.pl. Na pewno przyjrzymy się Twojej sprawie.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Co na to Duda? Kaczyński przesądził o wyborach prezydenckich
  2. O gwieździe Polsatu i TVN zrobiło się głośno przez chorobę. Teraz jej życie całkiem się zmieni
  3. Porwano znaną aktorkę. Sprawcy zażądali okupu
  4. Wiśniewski stracił(!) włosy, wygląda jak potwór. KOSZMARNA przemiana gwiazdora
  5. Uwaga! W całej Polsce śmiertelna choroba atakuje nasze mruczki
Źródło: fakt.pl Następny artykuł