Agnieszka nie wiedziała, że tak to się skończy. Ten prezent od teściowej złamał jej serce

Agnieszka nie wiedziała, że tak to się skończy. Ten prezent od teściowej złamał jej serce

Prezenty na święta powinny być przemyślane, ale przede wszystkim od serca oraz miłe. Niektórzy jednak wykorzystują je, aby zrobić innym na złość. Przekonała się o tym Agnieszka. Prezent od teściowej złamał jej serce, gdyż nie sądziła, że ktoś ją tak upokorzy.

Prezenty na święta chyba każdy lubi dostawać. Często możemy znaleźć pod choinką coś, o czym naprawdę marzyliśmy. Najważniejsze jest jednak to, żeby podarki były od kogoś bliskiego, gdyż nie chodzi o to, żeby były drogie, a praktyczne i powodowane pozytywnymi uczuciami. Redakcja Popularne.pl dostała list od pani Agnieszki, która myślała, że te święta będą udane. Niestety tak się nie stało.

Wyjazd na święta

To miał być wyjątkowy dzień. Wspólna Wigilia z dziećmi, mężem i jego rodzicami. Prezenty kupione, czas się wyszykować. Pani Agnieszka nie mieściła się w sukienkę, którą planowała założyć. Od lat cierpi na chorobę autoimmunologiczną, a ta często daje o sobie znać: - Chciałam założyć sukienkę na Wigilię do rodziców męża, którą kupiłam sobie w listopadzie, ale się nie mieszczę… Walczę z chorobą autoimmunologiczną i ona postępuje z dnia na dzień… Na szybko musiałam coś wykombinować, żeby wyglądać odświętnie - napisała.

Prezenty, których nikt nie chciałby dostać

W końcu udało jej się wyszykować, wszyscy wsiedli do auta i pojechali do rodziców spędzić miły wieczór. Jeszcze wtedy nic nie zapowiadało, że będzie naprawdę źle. Bezpiecznie dojechali i kolacja przebiegała w miłej oraz wesołej atmosferze. Do czasu, kiedy otwierano prezenty. Pani Agnieszka dostała coś małego: - Mały pakunek od teściowej bardzo mnie intrygował. Gdy go otworzyłam, zaniemówiłam. W środku znajdowały się tabletki odchudzające – kuracja na trzy miesiące. Spojrzałam na teściową, a później na męża, który zaczął się śmiać. Nagle jego matka do mnie wparowała: „Agusia, no bo Ty taka gruba, a przecież młoda kobieta jesteś. Nie można się tak zapuszczać. Męża masz jeszcze, o niego też trzeba dbać” - opowiada pani Agnieszka.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Agnieszkę wmurowało po tych słowach. Nie wiedziała nawet, co zrobić, kiedy to usłyszała. Było jej bardzo przykro i smutno. Widziała, że teściowa za nią nie przepada, ale nie sądziła, iż może jej zrobić takie świństwo. Małżonkowie szybko wyszli z domu rodziców, a całą sytuację przypieczętował w bolesny sposób jej mąż: - Do cholery jasnej, nie wiem, ile razy mam mówić, że moja otyłość to wynik choroby, a nie wpieprzania jedzenia bez umiaru! Spojrzałam na nią, nawet nie podziękowałam. Szybko później wyszliśmy, a mój mąż w aucie do mnie powiedział: „Agnieszka, Ty się nie obrażaj o te tabletki, bo faktycznie mogłabyś coś ze sobą zrobić”. Serce mi pękło. Czy nikt nie rozumie tego, że jestem chora? - kończy pani Agnieszka.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Grażyna Kuroń nie może się otrząsnąć po strasznej śmierci. Jest zdruzgotana
  2. Miłośnicy zwierząt oburzeni! W wigilijnej szopce stanęły… WYPCHANE zwierzęta!
  3. Morawiecki chciał zyskać sympatię wyborców. Wyszło komicznie, internauci go wyśmiali!
  4. Anna Mucha pokazała półnagie zdjęcie. Fani są zachwyceni!
  5. Beata Tyszkiewicz: Ile ma lat? Wiek gwiazdy robi wrażenie
Następny artykuł