Chociaż polski rząd przez długi czas wierzył, że Słowacja jest jednym z największych sojuszników naszego kraju, najnowsze słowa tamtejszego premiera zakończyły wszelkie marzenia o bliskiej współpracy. Ma on bowiem całkowicie inny pomysł na przyszłość swojej polityki międzynarodowej.

Beata Szydło oraz Andrzej Duda wielokrotnie zaznaczali, jak ważna jest dla nich idea Grupy Wyszehradzkiej. Sądzili także, że dla przedstawicieli innych krajów do niej się zaliczających stanowi taką samą wartość. Jak się jednak okazuje, nie było to prawdą.

Premier Słowacji Robert Fico zaskoczył polski rząd, stwierdzając bezpośrednio, że najważniejsza jest dla niego pozycja kraju w Unii Europejskiej, od której wcale nie zamierza się oddalać. Chociaż zwraca uwagę na to, jak potrzebną inicjatywą jest obecnie Grupa Wyszehradzka, nie może nazwać jej priorytetem.

– Słowacja powinna stać się częścią twardego jądra UE – stwierdził Fico, czym zakończył marzenia Polski o bardzo bliskiej współpracy między krajami.

Obserwatorzy współczesnej polityki międzynarodowej zaznaczają bezpośrednio, że dla rządu Beaty Szydło było to niczym nóż wbity w plecy, ponieważ Polska liczyła na stworzenie swego rodzaju alternatywy dla tzw. „zachodniego obozu UE”.

...

Zobacz również