Prawicowy portal atakuje Dudę i... miażdży sam siebie

Prawicowy portal atakuje Dudę i... miażdży sam siebie Źródło: fot. youtube.com/Andrzej Duda

Andrzej Duda coraz częściej podlega atakom prawicowych mediów. Wiąże się to z decyzją o zawetowaniu ustaw PiS o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Od tego momentu prezydent nie jest już tak entuzjastycznie oceniany przez prawicę, jak wcześniej.

Także tym razem prawicowy portal "wPolityce.pl" pozwolił sobie na niewybredny atak w kierunku prezydenta. Poszło o powołanie nowego sędziego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu.

Mało znany syn opozycjonisty...

Portal związany z redagowanym przez braci Karnowskich tygodnikiem "Sieci" zastosował typową dla tego rodzaju ataków retorykę. Chociaż autorzy piszący w portalu i tygodniku niejednokrotnie krytykowali takie wypowiedzi, teraz sami pozwolili sobie na podobne słowa. - Prezydent Duda powoła na sędziego syna Leona Kieresa. Ponoć okazał się 'lepszym' kandydatem niż utytułowany profesor prawa - informuje w dramatycznym tytule portal "wPolityce.pl". Dalej jest już tylko lepiej. Okazuje się, że bycie synem polityka PO i sędziego Trybunału Konstytucyjnego z ramienia tej partii jest jakąś winą, która obniża wartość merytoryczną kandydata na sędziego. - Za „lepszego” KRS uznała za to słabo rozpoznawalnego radcę prawnego, ale z mocnymi rodzinnymi koneksjami - wyjaśnia autor artykułu, sugerując, że awans był "z polecenia".

...lepszy od profesora prawa

Kontrkandydatem rozważanym przez KRS na to stanowisko, był Karol Kiczka. Portal wyjaśnia, że jest to "profesor prawa o olbrzymim doświadczeniu naukowym i prawniczym". - Obaj posiadali kwalifikacje, ale za Kiczką dodatkowo przemawiał argument, że jest on profesorem na Wydziale Prawa i Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, gdzie pełni funkcję dziekana. Ponadto pracował w instytucjach samorządowych i skarbowych - wyjaśnia "wPolityce.pl".

Ironiczny rykoszet ataku

Retoryka artykułu jest jasna. Wprost wynika z niego, że prezydent dokonał złego wyboru w wyniku jakichś nacisków lub wpływów politycznych. Jednak nie to jest najciekawsze. Okazuje się bowiem, że przez przypadek autor uderzył w... autorkę portalu i równocześnie posłankę PiS, Krystynę Pawłowicz. Pod kandydaturą skierowaną przez KRS do prezydenta podpisana jest bowiem posłanka partii rządzącej, jako przedstawiciel parlamentu w Krajowej Radzie Sądownictwa. Tę wpadkę skomentował na Twitterze współpracownik prezydenta Marcin Kędryna. - Gdybym był jak redakcja wPolityce.pl, to bym napisał, że wPolityce.pl atakuje panią prof. Pawłowicz - stwierdził, wrzucając zdjęcie wniosku KRS do prezydenta o powołanie Piotra Kieresa. fot. twitter.com/marcin_kedryna Źródło: wiadomosci.wp.pl
Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News