Wczoraj pisaliśmy o internetowej kłótni między Konradem Piaseckim a Jarosławem Gowinem, którzy starli się na rymy. Spór ten, choć inny od znanego wszystkim przerzucania się mięsem, wciąż dział się w sieci. O tym, jak wygląda taka internetowa kłótnia w realnym świecie, mamy okazję dowiedzieć się dzięki innemu dziennikarzowi i jego hejterowi.

Łukasz Warzecha, bo o tym dziennikarzu mowa, od pewnego czasu mierzyć się musi z kąśliwymi docinkami i ostrą krytyką ze strony pewnego internauty – Mariusza Holewiusza. Mężczyzna bezpardonowo pisze dziennikarzowi, co o nim myśli. Na przykład to, że Warzecha jest „parówą i sku*wysynem”.

źródło: twitter.com/mholewiusz

Żeby tych utarczek słownych na Twitterze było mało, Holewiusz postanowił powiedzieć Warzesze twarzą w twarz, co myśli na jego temat. Pod siedzibą „Trójki” spotkał dziennikarza i nagrał rozmowę nim. Jeżeli ktokolwiek liczy na to, że poza siecią internetowe kłótnie wyglądają inaczej – myli się.

Już niemalże na początku hejter przypomniał prawicowemu dziennikarzowi, jak go nazwał i przypomniał mu, że jest „parówą i sku*wysynem”. Na to Warzecha mu odparł, że ten jest niczym innym jak „złamanym ch*jem o małym móżdżku”. Potem było tylko „ciekawiej”.

pt

...

Zobacz również