Prawda o katastrofie smoleńskiej pilota Jerzego Grzędzielskiego jest zgoła inna, niż ta, którą próbuje przedstawić Antoni Macierewicz i jego komisja. W wielu wpisach opisywał, jak to według niego wyglądało. Szokujące doniesienia tego pilota mogą zatrząść całym krajem.

Prawda o katastrofie smoleńskiej pilota Jerzego Grzędzielskiego wygląda inaczej, niż chciałby tego Macierewicz. Do tej pory do końca nie wiemy, jak wyglądały ostatnie chwile samolotu z parą prezydencką i delegacją na pokładzie. Oficjalna wersja mówi, że samolot zahaczył skrzydłem o brzozę i spadł. Są jednak teorie, które mówią o zamachu na władze państwowe. Pilot Jerzy Grzędzielski chciał rozwiać te wątpliwości.

Prawda o katastrofie smoleńskiej pilota Jerzego Grzędzielskiego

Pan Jerzy Grzędzielski był przez wiele lat zawodowym pilotem największych samolotów, jakie latały w Polsce. W swojej karierze przewiózł tysiące osób, jak sam określił „od Alaski po Australię, od Tokio i wyspę Guam”. Zleciał cały świat, bezpiecznie sprowadzając swoich pasażerów na ziemie.

Za pośrednictwem internetu przekazał innym, co sądzi o katastrofie smoleńskiej i jak ona wygląda z jego perspektywy. Obrywa się wszystkim tym, którzy twierdzą, że to był zamach i zwraca uwagę, że to nie pilot ponosi za to odpowiedzialność.

Katastrofa smoleńska prawda

Jaka więc jest prawdziwa wersja przyczyn katastrofy smoleńskiej? Według pana Jerzego złożyło się na to kilka czynników. Przede wszystkim znajdujący się na pokładzie politycy nie pozwolili pilotowy wykonywać swoich obowiązków. To oni wraz z wojskowymi decydowali o wszystkich poczynaniach, a nie kapitan pilot. Jest to według niego kuriozalne i niedopuszczalne, bo w samolocie to pilot decyduje o tym, gdzie i kiedy może posadzić maszynę na ziemi. Ta decyzja została narzucona z góry przez Lecha Kaczyńskiego i gen. Błasika.

Kolejny czynnik to kwestia tego, że nikt z postronnych osób nie powinien wchodzić do kokpitu. Powinien on zostać „sterylny” i tylko kapitan wraz z załogą mogą tam przebywać podczas lotu:

Na 11 minut przed katastrofą kapitan otrzymuje wiadomość, że “Pan Prezydent jeszcze nie podjął decyzji co robimy dalej”. To oburzające i paraliżujące oświadczenie. To kapitan ma wiedzieć, co robić i on decyduje! To on odpowiada za życie wszystkich na pokładzie, a nie pasażer, nawet najważniejszy!

– Kokpit winien być absolutnie sterylny i tylko kapitan może wydawać polecenia. Tam był po prostu bałagan. Nie wiadomo było, kto dowodził, kapitan nie był w stanie pozbyć się gości (intruzów) z kokpitu, samolot pędził do ziemi, nic nie było widać poniżej nieprzekraczalnych 100 m. Generał, Dowódca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasnąć w tym momencie „do góry!” nawet nie wyrzucił i nie uciszył intruzów – horror – napisał pan Jerzy.

Tak przedstawia się prawda o katastrofie smoleńskiej pilota Jerzego Grzędzielskiego. W dalszej części swojego tesktu zwraca uwagę, że wszystkie kwestie zamachu i wybuchu są urojeniami Antoniego Macierewicza.

Katastrofa smoleńska skutki

A jakie są skutki tej katastrofy? Przede wszystkim straciliśmy w jej wyniku jedne z najważniejszych osób w państwie, co doprowadziło do niemałego zamieszania w Polsce i w rządzie. Na ulice tłumnie wyszli ludzie, spontanicznie przychodząc pod Pałac Prezydencki. To tam toczyła się wojna o krzyż.

DALSZA CZEŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Ku pamięci: Straciliśmy ich pod Smoleńskiem [ZDJĘCIA]

Katastrofa doprowadziła również do pogorszenia się stosunków dyplomatycznych z Rosją, które i tak od wielu lat są napięte. Niektóre osoby obwiniają Rosję oraz Donalda Tuska, że to wszystko było zaplanowane. Ta sytuacja spowodowała również zatrzęsienie w lotnictwie cywilnym i państwowym.

Prawda o smoleńsku 2018

Do tej pory nie milkną różne teorie na temat katastrofy. Komisja Macierewicza wciąż nie przedstawiła dowodów na to, że to był zamach i na pokładzie rządowego samolotu był wybuch. Wciąż oficjalną wersją jest ta z brzozą i mgłą. Może być jednak tak, że ostatecznych przyczyn katastrofy nie poznamy jeszcze przez wiele lat.

Jerzy Grzędzielski nie żyje

Niestety, autor tekstu, który udowadnia, że winni za katastrofę smoleńską zginęli na pokładzie samolotu, niedawno zmarł. Na stronie „kuprawdzie.pl” można przeczytać taką informację:

– Dowiedziałem się, że Jerzy Grzędzielski zmarł 27 lutego 2017 roku. Pomimo, że był już po osiemdziesiąstce, to do 2016 roku był — jak to sam określił — nie do zdarcia. Dwie operacje sprawiły, że nastąpił koniec z nartami i wieloma innymi przyjemnościami. Pomimo tego, nie zobojętniał na to, co się w Polsce działo. Był emerytowanym pilotem, i sprawy szeroko rozumianego stanu polskiego lotnictwa, bardzo go zajmowały – napisał właściciel strony.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Szokujące doniesienia z Marszu! Czołowy polityk PiS w szpitalu
  2. Krystyna Pawłowicz: mąż zawita wreszcie w jej życiu?
  3. Ofiary katastrofy smoleńskiej PONIŻONE! Gwiazdor Polsatu wywołał burzę
  4. Znaki zodiaku i to, jak chcą być KOCHANE
  5. Szczeniak, którego przygarnęli, nie był psem. Wszyscy byli zszokowani

Małgorzata Wassermann pokazała swoją prawdziwą twarz! Takiej jej nie znaliśmy

Zobacz również