Polacy zginęli w wypadku za granicą. Ujawniono wstrząsające fakty

Polacy zginęli w wypadku za granicą. Ujawniono wstrząsające fakty

Praca za granicą jest dla wielu Polaków szansą na zarobienie poważnych pieniędzy. Z takiego założenia wychodziła również czwórka naszych rodaków, dla których wyjazd zakończył się tragicznie. Wszyscy ponieśli śmierć w wypadku. Ujawniono właśnie nowe wstrząsające fakty dotyczące całego zdarzenia.

Praca za granicą od kilkunastu lat pozwala wielu osobom na godne życie. Pieniądze zarobione w krajach zachodnich dają możliwość nie tylko spłaty swoich zobowiązań, ale także sfinansowania wielu ważnych celów życiowych. W przypadku Ewy K., Artura S., Emila K. oraz Mateusza M. zagraniczna podróż zarobkowa zakończyła się niestety niewyobrażalnym dramatem. Uczestniczyli w wypadku, na skutek którego wszyscy ponieśli śmierć. Właśnie poznaliśmy kolejne wstrząsające fakty dotyczące zajścia.

Praca za granicą miała im pomóc. Ponieśli śmierć w straszliwym wypadku

Praca za granicą miała przynieść 48-letniej kobiecie i trzem 20-letnim mężczyznom sporo korzyści. W takim gronie z początkiem tego roku rozpoczęli pracę na farmie tulipanów "Borst" w holenderskim Obdam. Niestety, podczas jednego z dojazdów do pracy stali się ofiarami straszliwego wypadku. Policja znalazła ich samochód w przydrożnym kanale i potwierdziła, że wszyscy pasażerowie ponieśli śmierć. Po tym, jak Polacy nie dotarli do pracy, ich przełożeni byli pełni niepokoju. Od samego początku przeczuwali, że mogło wydarzyć się coś złego. Później okazało się, że ich przeczucie miało odzwierciedlenie w rzeczywistości. - Ten ranek był niespokojny. Wszyscy wiedzieliśmy, że coś poszło nie tak - powiedziała w rozmowie z dziennikarzami Elly Borst, siostra właściciela plantacji tulipanów, na której była zatrudniona czwórka Polaków.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ I FILMEM Holenderka przyznała, że śmierć pracowników boli tym bardziej, gdyż jeden z mężczyzn miał niedługo udać się z powrotem do rodziny w Polsce. W domu czekała na niego żona i zaledwie siedmiomiesięczne dziecko. Wstrząśnięci tragedią są nie tylko właściciele plantacji, ale także jej pracownicy. - Jesteśmy w szoku, a całe zdarzenie wydaje się nieprawdopodobne. Myślami łączymy się w żałobie z rodzinami, przyjaciółmi i bliskimi - można przeczytać na stronie internetowej firmy. Pracodawcy zobowiązali się do przeprowadzenia specjalnych spotkań ze swoimi podwładnymi. Chcą, aby mieli okazję do "podzielenia się smutkiem i otrzymania odpowiedzi na nurtujące pytania". Policja poinformowała, że nadal trwają pracę nad wyjaśnieniem bezpośredniej przyczyny wypadku.
ZOBACZ TAKŻE
  1. PRZERAŻAJĄCY wygląd Bogumiły Wander. Legenda TVP zniszczyła twarz operacjami plastycznymi 
  2. Omenaa Mensah z partnerem! Fani OSŁUPIELI widząc kim jest
  3. Matka skatowała miesięcznego Damianka na oczach przechodniów. Grozi jej nawet dożywocie 
  4. Ksiądz napadł wiernych i został skazany. Do dziś miga się od kary 
  5. Kolejne osoby dostaną 500 plus. Rząd przygotowuje ważne zmiany 
  6. HGA Media – duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  Źródło: Popularne Następny artykuł