Poznaliśmy ambasadora Igrzysk w Tokio. Nie istnieje, ale i tak go kochają

Poznaliśmy ambasadora Igrzysk w Tokio. Nie istnieje, ale i tak go kochają Źródło:

Japonia to nietypowy kraj. Dawniej kojarzył się z samurajami, ninja oraz kamikaze. Dziś przywodzi raczej na myśli Pokemony, Mario i Dragon Ball. Japończycy doskonale o tym wiedzą i zamierzają to wykorzystać.

Manga, anime i gry wideo nie są w Japonii jedynie domeną nastolatków. Świadomi popularności najnowszych wytworów japońskiej kultury są także przedstawiciele władzy państwowej, którzy postanowili użyć ich do promocji nadchodzących letnich igrzysk olimpijskich. Najnowszym ambasadorem igrzysk olimpijskich został więc... Son Goku. Główny bohater legendarnej serii anime "Dragon Ball", która ogromną popularność zyskała na całym świecie, także w Polsce. Oprócz Goku, IO będą promować też takie postacie jak Naruto, Astroboy czy Czarodziejka z Księżyca. Ten nietypowy pomysł na promocję ma oczywiście za zadanie wyróżnić japońskie igrzyska na tle innych. To jednak nie jedyny powód. Japończycy mają nadzieję, że używając znanych bohaterów trafią do młodszych odbiorców. Miałoby to przełożyć się na wzbudzenie w nich pasji do sportu.

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News