Pożar domu
Pixabay arembowski
Irmina Jach - 5 Grudnia 2020

Mieszkańcy nie wierzą, rodzina zginęła w pożarze. Właśnie wyszło na jaw, co wydarzyło się wcześniej

Pożar domu jednorodzinnego w Stryszowie (woj. małopolskie) zakończył się tragicznie. Cała rodzina zginęła w płomieniach. Śledztwo organów ścigania ujawniło wstrząsającą prawdę. Ofiary przed śmiercią zostały ciężko pobite i związane.

Pożar wybuchł w sobotę 5 grudnia, około godziny 14:00. Na miejscu wciąż pracują funkcjonariusze policji i prokurator, którzy starają się wyjaśnić przyczyny dramatycznego wydarzenia. Niewykluczone, że doszło do morderstwa.

Nagły zwrot akcji, księża jednak zorganizują kolędę. Zapadła nieodwracalna decyzja archidiecezjiNagły zwrot akcji, księża jednak zorganizują kolędę. Wiemy gdzie, zapadła ostateczna decyzjaCzytaj dalej

Pożar w Stryszowie był próbą upozorowania morderstwa?

Strażacy, który przybyli na miejsce zdarzenia poinformowali, że dwie osoby straciły życie, a jedna została ranna. Prawdopodobnie to domownicy, którzy zostali uwięzieni w płonącym budynku - matka, ojciec oraz syn. Funkcjonariusze odmawiają podania szczegółów.

Zobacz także: Nie żyje 20-latka. Jej rodzice ostrzegają młodych ludzi, przed chorobą

- Ujawniliśmy dwa zwęglone ciała, najprawdopodobniej w wyniku pożaru. Prowadzimy czynności, które mają wyjaśnić okoliczności powstania pożaru oraz czy ewentualnie doszło tam do innych przestępstw - zdradził przedstawiciel wadowickiej policji.

- Na razie nie znamy przyczyn pożaru. W akcji gaśniczej brało udział pięć zastępów JRG oraz sześć jednostek OSP - dodał Krzysztof Cieciak, oficer prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Wadowicach.

Dalsza część tekstu pod galerią:

Niejeden może się konkretnie zdziwić. Niewiarygodne, w jakich warunkach mieszka Agnieszka ChylińskaNiejeden może się konkretnie zdziwić. Niewiarygodne, w jakich warunkach mieszka Agnieszka ChylińskaCzytaj dalej

Zobacz także: Z ostatniej chwili: Nie żyje Wojciech Zabłocki

Z nieoficjalnych informacji dziennikarzy RMF FM wynika, że młody mężczyzna, który został przewieziony do szpitala, miał na ciele nie tylko ślady poparzeń, ale także rany kłute. W domu mogło dojść do awantury, podczas której doszło do podpalenia budynku. Policja planuje przesłuchać rannego.

Z relacji poszkodowanego wynika, że osoby zamieszane w sprawę miały zaatakować członków jego rodziny ostrym narzędziem, skrępować ich, a następnie zbiec z miejsca zbrodni, podkładając ogień. Policjanci otoczyli dom, by uniemożliwić wtargnięcie postronnych.

Lokalne portale informują, że trwa obława na potencjalnych sprawców. Według ustaleń RMF FM sprawcą domniemanej zbrodni ma być 32-latek, który wraz z kolegą pobił swojego wujka, kuzyna i jego matkę, a następnie związał ich i podpalił dom.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Kiedy jeden z pobitych mężczyzn odzyskał przytomność, paliło się już jego ubranie. Na szczęście udało mu się wyskoczyć przez okno i wezwać pomoc. W tym czasie jego kuzyn z kolegą uciekli samochodem innego krewnego, któremu zagrozili przedmiotem przypominającym pistolet.

W akcji uczestniczyło 11 zastępów straży pożarnej. Pożar został ugaszony. Oficjalne informacje zostaną podane niebawem.

Zobacz także w naszych serwisach:

Ujawniono kto nie musi płacić za abonament RTV. Mamy pełną listę osób zwolnionych z opłatUjawniono kto nie musi płacić za abonament RTV. Mamy pełną listę osób zwolnionych z opłatCzytaj dalej

Źródło: Gazeta Krakowska/Gazeta.pl/RadioZet/RMF24

 

Następny artykułNie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na:Obserwuj nas na Google News Google News