1 sierpnia minie 74 lata, od dnia, w którym wybuchło powstanie warszawskie. W tym roku obchody zaczęły się już w poprzedzający rocznicę weekend. Doszło jednak do skandalicznego incydentu. Jak podają media, prezydent Andrzej Duda próbował wyrwać mikrofon 95-letniemu powstańcowi.

W niedzielę na terenie Muzeum Powstania Warszawskiego odbyła się uroczystość związana z obchodami 74. rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. W obchodach udział brał dyrektor placówki Jan Ołdakowski, a także prezydent Andrzej Duda. Weteranom powstania wręczono wówczas odznaczenia za udział w walkach.

W pewnym momencie na scenę zaproszony został 95-letni powstaniec. Rozpoczął swoje przemówienie, jednak już po pierwszych dwóch zdaniach okazało się, że będzie ono nie po myśli rządzących dziś polityków. Dlatego próbowano mu przerwać. Mężczyzna jednak nie dał sobie odebrać głosu.

„Powstanie warszawskie upadło przez dowódców”

Starszy pan wyszedł na scenę, chwycił mikrofon i się przedstawił. Powiedział gdzie walczył, a następnie roztoczył opowieść o przyczynach upadku zrywu.

– Jestem żołnierzem Woli, Starówki i Śródmieścia. Dlaczego Powstanie upadło? Dlatego że mieliśmy złych dowódców, uciekli ze Starówki, zostawili na zatracenie szpitale – powiedział 95-latek.

W tym momencie w głośnikach rozległ się głos Jana Ołdakowskiego, dyrektora MPW, który przerwał weteranowi w pół słowa.

– Szanowni Państwo, na tym kończymy uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych, dziękuję – uciął Ołdakowski.

Andrzej Duda próbował przerwać powstańcowi

95-latek nie dał się jednak zbić z tropu. Kontynuował swoją wypowiedź nawet wówczas, gdy na scenę weszli zarówno Ołdakowski, jak i sam prezydent Duda. Ten ostatni, chcąc zakończyć nieprawomyślną wypowiedź uczestnika zrywu, chwycił go za rękę i zaczął mu dziękować. Nawet to nie sprawiło, by powstaniec przestał mówić.

– Panie prezydencie, jedyne odznaczenie dla warszawiaków to Virtuti Militari. A jak nas uhonorowała pani premier Suchocka? To wiemy. Zabrała inwalidom wojennym połowę emerytury, połowę renty – powiedział.

– Mam 95-lat i panie prezydencie tylko Virtuti Militari tutaj się należy, nie ma innego odznaczenia – dodał.

Dalej także kontynuował swoją wypowiedź. Widać wyraźnie, że powstanie warszawskie wywarło na niego ogromny wpływ, nie potrafił bowiem przerwać potoku wspomnień. 95-latek mówił o ty, jak księża błogosławili powstańców przed ruszeniem do walki, o tym, jak ginęli ranni w szpitalach i o tym, że powstańcy byli najlepszymi żołnierzami.

Na zakończenie uroczystości głos zabrał jeszcze Andrzej Duda. Nie dyskutował z wypowiedzią weterana. Z całą pewnością należy stwierdzić, że każdy, także uczestnicy, inaczej odbiera i ocenia powstanie warszawskie po latach. Prezydent podziękował 95-latkowi za jego wspomnienia.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Żałoba w pałacu prezydenckim. Andrzej Duda załamany
  2. Rydzyk buduje muzeum. Wyciągajcie portfele, bo słono zapłacicie
  3. Pies z silną wolą życia. Mimo poderżniętego gardła cudem przeżył
Powstanie Warszawskie
fot. youtube.com/PRESS.WARSZAWA
Powstanie Warszawskie
fot. youtube.com/PRESS.WARSZAWA
Andrzej Duda
Fot. Wikimedia Commons

Tak wyglądały protesty przeciw zmianom w sądownictwie [ZDJĘCIA]


Kaczyński nigdy nie wziął ślubu. Dlaczego? Mamy zdjęcia

Zobacz również