Jedną z osób, która brała udział w warszawskich protestach przeciw ustawom pomysłu PiS, dotyczącym polskiego wymiaru sprawiedliwości, był Michał Nalewski, redaktor działu literatury polskiej w wydawnictwie. Postanowił on przyniesiony z manifestacji plakat „KonsTYtucJA” powiesić na zewnętrznej stronie drzwi wejściowych do swojego mieszkania. Reakcja sąsiadów na ten pomysł naprawdę go zadziwiła.

Nalewski zaznaczył, że nie chciał pozbywać się grafiki, ponieważ po wakacjach może mu się znów przydać. Umieścił ją więc na drzwiach swojego mieszkania i czekał na reakcję osób, które mieszkają w tym samym budynku.

Niektórzy sąsiedzi od tej pory bardziej zaangażowali się w polityczne rozmowy z Nalewskim oraz sami zaczęli przynosić do swoich mieszkań podobne plakaty. Nawet ci, którzy nie zgadzają się z jego poglądami, próbowali przekonać go do swoich racji właściwą dla siebie argumentacją.

Jeden z sąsiadów zdecydowanie jednak zaskoczył. Przyniósł mężczyźnie egzemplarz tygodnika „Do Rzeczy” gdzie na okładce pojawił się napis „Donos na Polskę” i zostawił go na wycieraczce. Nalewski do tej pory nie wie, kim była osoba, które zdecydowała się podarować mu osobliwy prezent.

– Bardzo jestem ciekaw, który to sąsiad albo która sąsiadka zostawiła mi gazetę. Chętnie zaprosiłbym tę osobę na kawę i podarował prasę, którą sam czytam, żeby kontynuować ten sąsiedzki dialog – opowiedział o całej sprawie mężczyzna. Zdjęcie „Do Rzeczy” podrzuconego na swoją wycieraczkę od razu opublikował na Facebooku.

...

Zobacz również

Fot. Facebook