Donald Trump prosto z Warszawy przybył do Hamburga, gdzie w przededniu szczytu G20 spotkał się z Angelą Merkel. Kanclerz nie powstrzymała się od komentarza na temat wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce. Zrobiła to w bardzo wymowny sposób.

Pierwszym, co przykuło uwagę dziennikarzy, podczas spotkania Trumpa z Merkel, był sposób, w jaki kanclerz podała mu rękę. Zrobiła to w bardzo stanowczy sposób i przedłużała uścisk. Była to za pewne odpowiedź na sytuację, w której Trump nie podał Merkel ręki w Białym Domu. Tym razem kanclerz chciała mieć pewność, że jej gest uchwycą obiektywy kamer.

Relacja na linii Waszyngton-Berlin ochładza się od miesięcy. Ucieleśnieniem tego stanu rzeczy był nie tylko, przerysowany gest Merkel, ale również jej komentarz do wizyty Trumpa w Polsce.

Jeśli mam być szczera, to jego podroż do Polski i spotkanie z innymi szefami państw i rządów z Europy Środkowej i Wschodniej zupełnie mnie nie niepokoi. Mamy tutaj własną agendę – powiedziała dziennikarzom Merkel.

Zasadniczo, wymowne jest to, że kanclerz w ogóle odniosła się do wizyty. Komentatorzy zachodzą w głowę, dlaczego Merkel zasugerowała, iż mogłaby ona być niepokojąca. Według dużej ich części niemiecka kanclerz po prostu zaliczyła wpadkę i wygadała się z tego co naprawdę ją niepokoi.

źródło: Fakt

...

Zobacz również