Potężną wpadkę zaliczyła rosyjska telewizja, która wyemitowała materiał o szturmie ukraińskich dywersantów na Krym i dzielnym odparciu ataku przez rosyjskie służby, który miał rzekomo odbyć się 7-8 sierpnia. Jeden z internautów przyłapał jednak rosyjskie media na gorącym uczynku i ujawnił ich potężną wpadkę. 

W wojnie propagandowej, która w dzisiejszych czasach zawsze towarzyszy wojnie konwencjonalnej, wszystkie chwyty są dozwolone, jednak ostatnio rosyjska machina propagandowa zaliczyła potężną wpadkę.

Rosjanie chcą przekonać, że konflikt na wschodzie Ukrainy to w całości wina ukraińskiej strony. W tym celu – jak się okazuje – sfingowano atak ukraińskich sił na Krym. Wszystko wydawało się wiarygodne, dopóki internauta Alexey Goncharuk zwrócił uwagę na jeden, zdawałoby się, nic nie znaczący szczegół.

Otóż w 50 sekundzie reportażu (opublikowanego 10 sierpnia) obiektyw kamery pada na księżyc. Sprytny internauta wpadł na pomysł, by sprawdzić kiedy dokładnie nasz naturalny satelita znajdował się w ujętej w materiale rosyjskiej telewizji fazie.

Jak się okazało księżyc w pełni (jak pokazano w materiale) na północnej półkuli nie był ani w nocy z 7-8 sierpnia, ani nawet na początku sierpnia. Ostatni raz nasz satelita był w pełni 21 lipca, czyli ponad dwa tygodnie przed rzekomym atakiem ukraińskich dywersantów.

https://www.youtube.com/watch?v=iGVRMocEXAM

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh

loading...

Zobacz również