Potajemnie nagrali Morawieckiego! Szokujące słowa nowego premiera

Potajemnie nagrali Morawieckiego! Szokujące słowa nowego premiera

Desygnowany właśnie na premiera polskiego rządu Mateusz Morawiecki został właśnie zdyskredytowany w oczach milionów Polaków. Wstrząsające nagranie Morawieckiego wypłynęło właśnie do sieci. Szef rządu Prawa i Sprawiedliwości nie przestawił się w dobrym świetle. Używał rynsztokowego języka i zdradził szokujące fakty.

Ujawniono, że jedną z nagranych osób w restauracji "Sowa i Przyjaciele" był również ówczesny doradca Donalda Tuska, a obecnie nowy premier Mateusz Morawiecki. Wiadomo, że polityka nagrano więcej niż raz, jednak do tej pory do akt sprawy trafiło tylko jedno nagranie. ZOBACZ TAKŻE: Totalne zaskoczenie! Oto pierwsza decyzja Morawieckiego

Wszyscy szukają kolejnych taśm z Morawieckim, jest ich więcej

– Wszyscy szukają tych taśm (…) Ten, kto je trzyma, ma dziś w ręku mocną kartę przetargową – powiedział w rozmowie z Newsweekiem mężczyzna, który pracuje nad sprawą afery taśmowej. Wówczas, kiedy w polskich mediach rozgorzała afera taśmowa, Morawiecki sprawował urząd prezesa BZ WBK. Z zapisu zeznań jednego z kelnerów restauracji "Sowa i Przyjaciele" wiadomo, że został on nagrany dwa lub trzy razy. W aktach sprawy znalazło się tylko jedno nagranie z kwietnia 2013 roku. W rozmowie, która została potajemnie nagrana, udział brali również udział Zbigniew Jagiełło - szef PKO BP, Krzysztof Kilian - ówczesny szef PGE oraz jego zastępczyni, Bogusława Matuszewska. ZOBACZ TAKŻE: MEGA ZASKOCZENIE! Morawiecki odwołał ministra, ale nie tego co zapowiadano

Wstrząsające nagranie Morawieckiego

Z zapisu podsłuchanej rozmowy jednoznacznie wynika, że obecny premier już od dawna był głównym kandydatem na stanowisko ministra finansów. Był jednak uprzedzony do Donalda Tuska.

– Mateusz od dawna powtarzał w prywatnych rozmowach, że swoje już zarobił i teraz chciałby popracować dla kraju. Ciągnęło go do polityki, ale do rządu Tuska miał zastrzeżenia. Najgorzej oceniał Jacka Rostowskiego, bardzo na niego narzekał. Może gdyby zaproponowano mu finanse, a nie skarb, toby się zgodził? A może czuł, że ten projekt zaczyna się sypać? – powiedział w rozmowie z Newsweekiem znajomy Morawieckiego, działacz Platformy Obywatelskiej.

Ludzie muszą obniżyć swoje oczekiwania

Chociaż Morawiecki nie sympatyzował z rządem Donalda Tuska, pozytywnie oceniał jego posunięcia w strefach gospodarki.

– Ja trochę tę historię znam i lata 30. chuja, a nie wyciągnęły Stany Zjednoczone (…). Wojna wyciągnęła (…). Natomiast jedna taka rzecz, że mam absolutnie pozytywne zdanie o Merkelowej, Sarkozym czy, jak tam się ten nowy nazywa, Hollande (…) To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we, the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować - słyszymy na nagraniu słowa Morawieckiego.

Rynsztokowy język nowego premiera

Morawiecki bardzo negatywnie i wulgarnie wypowiedział się odnośnie ludzi z młodego – Będziemy zapierdalać i rowy, kurwa, kopać, a drudzy będą zasypywać, będziemy zadowoleni. Będziemy wtedy my jako ludzie mniejsze firmy mieć, emerytury, mniejsze oczekiwania (…). Ale wiesz, co, niestety w naszych dzieciach, w sensie w tym młodszym pokoleniu, to ja widzę zjawisko niebezpieczne (…). Oczekiwania. Nic nie robić, dużo zarabiać, nie? (…) Oni jakby nie rozumieją, że idą ciężkie czasy – kontynuował nowy premier. Źródło: wrealu24.pl ZOBACZ TAKŻE: Co to miało być?! Morawiecki zaczął BEŁKOTAĆ na konferencji (VIDEO)
Następny artykuł Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News