Polscy posłowie nie należą do najbiedniejszych grup społecznych ani do tych zarabiających najmniej. Mimo wszystko w każdej kadencji Sejmu ogromna część parlamentarzystów bierze na potęgę specjalnie przysługujące im pożyczki. 

Mimo dużych zarobków i finansowania z budżetu państwa ich działalności, polscy parlamentarzyści bardzo często sięgają po specjalne kredyty (oprocentowanie wynosi 1-2%), które z racji piastowanego stanowiska im przysługują. W bieżącej kadencji już 142 posłów wzięło pożyczkę o średniej wysokości 25 tysięcy złotych.

W sumie 142 parlamentarzystów wzięło „sejmowy kredyt” na sumę 3,5 miliona złotych.

Najczęściej podawanym powodem we wnioskach o kredyt są remonty lub potrzeba kupna mieszkania.

Posłowie nie należą do najbiedniejszych grup społecznych, a o tak wysokich zarobkach i przywilejach zwykły Polak może jedynie pomarzyć. Oprócz nisko oprocentowanego kredytu posłom przysługuje również zapomoga w wysokości 2,2 tys. złotych jeśli ich sytuacja materialna jest „zła”. Do tego należy dodać wysokie wynagrodzenie na poziomie blisko 10 tysięcy złotych plus dodatki z racji zasiadania w komisjach, dieta poselska a także ponad 13 tys. złotych ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego oraz oddzielny ryczałt na „benzynę”. Oprócz tego posłowie mogą korzystać z o wiele wyższej kwoty wolnej od podatku tj 27 tysięcy złotych, podczas gdy szary obywatel może liczyć na niewiele ponad 3 tysiące złotych.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu:

bh, źródło: kancelaria sejmu / gpc

...

Zobacz również