3 tysiące złotych dla wiceministrów oraz 1 tysiąc dla posłów – to podwyżki jakie planują niebawem uchwalić polscy parlamentarzyści. 

Na ostatnim posiedzeniu Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich ustalono, że kwota ryczałtowa w wysokości nieco ponad 12 tysięcy złotych, które polscy posłowie otrzymują na utrzymanie swoich biur jest niewystarczająca i musi w najbliższym czasie wzrosnąć o przynajmniej kolejny tysiąc złotych.

Po podwyżce, która przewidziana jest już na maj tego roku posłowie zamiast 12,150 złotych będą otrzymywali 13,2 tys. złotych.

Jednocześnie doradca premier Beaty Szydło, minister Henryk Kowalczyk przekonuje, że rządowi wiceministrowie powinni dostać podwyżkę na poziomie przynajmniej 3 tysięcy złotych.

– Powinni zarabiać przynajmniej na poziomie dyrektora departamentu, czyli co najmniej 12-13 tys. zł brutto. (…) Podsekretarz stanu zarabia 9 tys. zł brutto, więc do ręki to jest około 6 tys. zł. Więc jeśli jeszcze musi wynająć mieszkanie. przenosząc się do Warszawy, no to naprawdę… – powiedział portalowi money.pl minister Kowalczyk.

Jak podkreślił doradca premier Szydło, aktualne wynagrodzenia wiceministrów są niestosowne w stosunku do innych i podczas gdy „dla niektórych zarobek 6 tys. zł jest już bardzo dużym” to dla wiceministra już taki nie jest i musi to wszystko zostać uregulowane.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh, źródło: money  / fakt

...

Zobacz również