Dzisiejsze obrady sejmu przejdą do historii. Najpierw opozycja zablokowała sejmową mównicę w akcie sprzeciwu wobec ograniczeniu dziennikarzom możliwości poruszania się po sejmie. Wtedy PiS postanowił przenieść obrady do sali kolumnowej.

To właśnie w sali kolumnowej odbyło się głosowanie m. in. nad uchwaleniem budżetu. Zdaniem opozycji, było ono nielegalne, gdyż marszałek nie sprawdził kworum, którego – według opozycji – nie było. Co więcej, część posłów twierdzi, że nie wpuszczono ich na obrady.

Wersję opozycji a więc to, że faktycznie nie było kworum zdaje się potwierdzać nagranie jednego z polityków. Na filmie widać, jak minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podchodzi do listy obecności już po zakończonych obradach i podpisuje ją.

Na pytania o to, co właśnie zrobił Ziobro nie chciał odpowiedzieć. W milczeniu przeszedł obok oburzonych dziennikarzy i polityków, którzy widzieli całe zdarzenie. Dokładnie to samo miał zrobić Kamiński, jednak nie zostało to uwiecznione na filmie.

Inne spojrzenie na sprawę ma sam Kamiński

– To jest antydemokratyczne. […] Ja uważam, że opozycja chciała uniemożliwić nam procedowanie w parlamencie. Opozycja była żałosna. To nie jest żaden trick. Po prostu chcieliśmy uniknąć fizycznej konfrontacji. […] To posłowie, którzy zablokowali mównicę sprawili, że w takich warunkach musieliśmy procedować. Nie ustąpimy. […]
Skala nienawiści jaka jest rozpętana w tej chwili jest ogromna. Naraziliśmy się wielu grupom interesów […] Ci, którzy stracili władzę nie są w stanie się z tym pogodzić. – mówił

...

Zobacz również