Nikt go nie zna, a jako jedyny skutecznie gnębi PiS. Najbardziej znienawidzony przez władzę poseł

Nikt go nie zna, a jako jedyny skutecznie gnębi PiS. Najbardziej znienawidzony przez władzę poseł

Poseł Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza nie walczy z rządami PiS lansując się w mediach, czy chodząc na wiece poparcia. Znalazł inny, bardziej konkretny sposób, który pozwala kontrolować to, co mówią członkowie partii rządzącej, czyli pisanie interpelacji i zapytań. Łącznie ma ich na swoim koncie już 220.

Za każdym razem, gdy Brejza wysyła jakiekolwiek pismo, dokumentuje to dokładnie na swoim Twitterze tak, aby obywatele mogli się zapoznać z jego działalnością. Pytał już na przykład o to, czy Beata Szydło pogratulowała Donaldowi Tuskowi wyboru na szefa Rady Europejskiej. Jak się okazuje, wciąż nie otrzymał odpowiedzi, więc żartuje, że pewnie "ciągle kalkulują, czy gratulować". Kolejnym ważnym zagadnieniem poruszonym przez posła były polowania ministra Szyszki. Pytał on, czy zachowanie polityka było zgodne z etyką łowiecką. Odpowiedź, którą otrzymał także była dość lakoniczna - polecono mu zwrócenie się do OHZ w Grodnie. Chociaż więc często jest zbywany, wciąż przypomina władzom, że ktoś patrzy im na ręce. Dzięki działaniom Brejzy udało się także dowiedzieć, że spekulacje ministra Waszczykowskiego dotyczące rzekomego fałszerstwa przy wyborze Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej były najpewniej nieprawdziwe. Powoływał się bowiem na analizy specjalistów, które w rzeczywistości wcale nie zostały zamówione przez rząd. Chociaż Waszczykowski twierdził później, że tajemniczy eksperci sami udostępnili politykom wyniki swoich badań, nikt już nie wziął tego na poważnie. Innym zagadnieniem, które chyba najbardziej zajęło posła PO były sprawy związane z Antonim Macierewiczem i Bartłomiejem Misiewiczem. Tutaj pytał zarówno o karierę młodego polityka, jak i szczegóły dotyczące na przykład śmigłowców. – Wykorzystuję instrument walki politycznej, jaką daje możliwość zweryfikowania bzdur rzucanych w warstwie werbalnej przez polityków PiS. W różnych wywiadach, tych różnych kłamstw i manipulacji, zweryfikowania ich pisemnie. I zmuszenia delikwenta do ustosunkowania się do tych bzdur – mówi sam Brejza, który dzięki swojej aktywności, znajduje się w czołówce posłów zgłaszających najwięcej interpelacji i zapytań.      

Następny artykuł