Poseł .N poniżony na środku ulicy! Feministki dopadły i go..

Poseł .N poniżony na środku ulicy! Feministki dopadły i go.. Źródło:

We środę organizacje feministyczne i skupiające zwolenników liberalizacji prawa do aborcji zorganizowały kolejną odsłonę słynnego "Czarnego protestu". Tym razem uczestnicy "czarnej środy" uderzyli nie tylko we władzę, ale także w skompromitowaną ostatnimi głosowaniami opozycję. Poseł Nowoczesnej poniżony został na środku ulicy.

Feministki i inni uczestnicy "Czarnego protestu" wybrali się tym razem pod biura poselskie posłów także opozycyjnych. Jest to związane z tym, że ostatni obywatelski projekt liberalizujący aborcję nie przeszedł w Sejmie z powodu nieobecności ogromnej liczby posłów partii opozycyjnych. ZOBACZ TAKŻE: Marszałek OSZALAŁ! "Aborcja przyczynia się do raka i chorób wenerycznych"

Poseł Nowoczesnej poniżony

Wśród biur, pod które wybrały się feministki, było także jedno, w którym pracuje poseł Nowoczesnej. Aż 10 posłów tej partii nie wzięło udziału w głosowaniu nad obywatelskim projektem ustawy "Ratujmy kobiety". Tymczasem został on odrzucony zaledwie 8 głosami przewagi. Do protestujących wyszedł poseł, by obiecać im planowaną inicjatywę tej partii w sprawie aborcji. To jednak nie uspokoiło rozwścieczonego tłumu. Kobiety go dopadły i niemalże zlinczowały. ZOBACZ TAKŻE: Niespodziewany koniec ustawy zakazującej aborcji. "Czarny protest nauczył nas pokory" W tłumie padały okrzyki "przeproś Polki" i "przeproś matkę". Poseł nie był w stanie nic poradzić na wściekłość demonstrantów. Od linczu było o krok. Sytuacja wyglądała niezwykle niebezpiecznie.

Czarny protest szturmuje polityków

Tymczasem feministki przeniosły się obecnie pod biuro Prawa i Sprawiedliwości na Nowogrodzką. Tam już za chwilę może dojść do szturmu na siedzibę PiS. Kobiety są wściekłe z powodu sytuacji, do jakiej doszło ostatnio w Sejmie. ZOBACZ TAKŻE: Ciężarna Boczarska zaatakowana przez fankę. Wszystko przez "Czarny Protest" ~ Następny artykuł