Poseł Kukiz'15 nie zginął w wypadku? PORAŻAJĄCE ustalenia prokuratury

Poseł Kukiz'15 nie zginął w wypadku? PORAŻAJĄCE ustalenia prokuratury Źródło: fot. youtube.com/PrawicowyInternet

Poseł Kukiz'15 Rafał Wójcikowski zginął 19 stycznia 2017 roku. Chociaż od zdarzenia minął już ponad rok, nadal nie wszystko w jego sprawie jest jasne. Teraz prokuratura ma nowe ustalenia. Są naprawdę porażające.

Poseł Rafał Wójcikowski z ugrupowania Kukiz'15 zginął w tajemniczych okolicznościach po tym, jak stracił panowanie nad samochodem jadąc nad ranem trasą S8 w kierunku Warszawy. Jego auto uderzyło w barierę energochłonną, obróciło się o 90 stopni i zatrzymało w poprzek prawego pasa.

Poseł Kukiz'15 zginął w tajemniczych okolicznościach

Wydarzenia wokół wypadku są niezwykle tajemnicze. Po tym, jak samochód się zatrzymał, jeden samochód ominął go i zatrzymał się w pobliżu. Drugiemu już się to nie udało. W samochód posła uderzył van, co spowodowało śmierć polityka. Wypadek wydaje się najbardziej prawdopodobną przyczyną śmierci, jednak jego okoliczności budzą liczne zastrzeżenia. Po pierwsze śledczy wykazali, że akumulator z samochodu Wójcikowskiego leżał ok. 20 metrów dalej, chociaż maska samochodu była zamknięta. Po drugie część świadków twierdzi, że po utracie panowania nad pojazdem i uderzeniu w barierę poseł wyszedł z samochodu i obszedł go dookoła. Następnie wsiadł do niego i dopiero wtedy w pojazd uderzył van. Niedawno znalazł się nowy świadek, który zeznał, że w chwili wypadku przejeżdżał trasą S8 w przeciwnym kierunku. Widział w samochodzie włączone światła awaryjne, chociaż kierowca ciężarówki, która uderzyła w samochód posła twierdzi, że auto nie było oświetlone.

Porażające ustalenia prokuratury

Na potrzeby śledztwa ekspertyzę wydał Instytut im. Jana Sehna z Krakowa. Wynika z niej, że na podstawie dowodów można podejrzewać udział osób trzecich w spowodowaniu wypadku. Nic bowiem nie wskazuje na zaśnięcie kierowcy lub utratę przez niego panowania nad pojazdem z powodu warunków pogodowych. Prokuratorzy poinformowali także, że w charakterze świadka przesłuchany został człowiek wpisany na listę 100 najbogatszych Polaków. Jego przedstawiciele mieli dawniej grozić politykowi.

Niepokojące hipotezy

Wiele ustaleń pozwala sądzić, że wypadek od początku był spowodowany przez kogoś, kto uważał Rafała Wójcikowskiego za osobę niewygodną. Możliwe jest, że poseł Kukiz'15 miał zginąć po tym, jak utracił panowanie nad uszkodzonym wcześniej samochodem. Ponieważ w wyniku tego zdarzenia nie zginął, być może wdrożono "plan B" polegający na uderzeniu w jego samochód innym autem. Na to może wskazywać także wyjęty w niejasnych okolicznościach akumulator. To mogło wiązać się z próbą zacierania śladów uszkodzenia samochodu. ZOBACZ TAKŻE: Do Wójcikowskiego przed śmiercią przyszli "smutni panowie". Oto kim byli ZOBACZ TAKŻE: Pamiętacie posła Kukiz'15, który zginął w wypadku? Ta informacja ŚCINA z nóg ZOBACZ TAKŻE: Nie żyje słynny polski poseł opozycji! "Zamordowali go, bo..." Następny artykuł
0 Skomentuj

Komentarze 0

Ocena artykułu