Dzieci są naszymi oczkami w głowie. Każdego roku ginie bez śladu około 20 000 ludzi. Chociaż większość z nich to dorośli, wśród tych danych statystycznych zatrważającą liczbę stanowią właśnie dzieci do trzynastego roku życia. Fundacja pomaga w ich odnalezieniu, ale przede wszystkim przestrzega i uświadamia jak chronić własne dzieci. 

Dzieci do 13 roku życia każdego roku ginie około 1500. Za wychowanie ich, aż do ukończenia przez nie osiemnastego roku życia odpowiadają rodzice. Spoczywa na nich nie tylko odpowiedzialność za ich zachowanie i łożenie na ich utrzymanie, ale również utrzymywanie ich w bezpieczeństwie.

W jakich okolicznościach dochodzi najczęściej do zaginięć?

– To zależy w dużej mierze od wieku dziecka – mówi w rozmowie z Marianną Fijewską prezes zarządu fundacji Itaka, która pomaga w szukaniu zaginionych osób, Alicja Tomaszewska.

Dzieci giną przez nieuwagę rodziców

Jak mówi w rozmowie z dziennikarką wp.pl prezeska fundacji, najwięcej zaginięć spowodowanych jest brakiem uwagi rodziców.

– Dzieci do 7 roku życia powinny być bezwzględnie przebywać pod opieką rodziców bądź opiekunów – podkreśla Tomaszewska w rozmowie.

Pilnowanie tak małego dziecka jest trudnym zadaniem dla każdego rodzica i z pewnością przysparza wielu zabawnych anegdot. Kiedy chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci nie należy tracić czujności nawet na sekundę. W wieku poniżej dziesięciu lat nie mamy wyrobionej jeszcze orientacji w terenie ani zmysłu wyczuwania niebezpieczeństwa.

Do przeważającej liczby zaginięć i porwań dochodzi właśnie przez nieuwagę rodziców.

– Dzieci giną, bo nie są pilnowane – ostro komentuje w wywiadzie Alicja Tomaszewska i następnie podaje kolejno miejsca, w których dochodzi do zaginięć.

Wśród nich wymienia miedzy innymi sklepy i supermarkety, gdzie zarówno dzieci, jak i rodzice tracą czujność. Uliczne targi, plaże, pikniki i zgromadzenia publiczne.

– W tłumie dzieci giną najczęściej – dodaje prezes, zapytana przez dziennikarkę o to, jaki jest główny czynnik powodujący zaginięcia.

Porwania rodzicielskie

Do drugiej, najczęstszej grupy zaginięć należą porwania rodzicielskie. Są to sytuacje, w których jedno z opiekunów prawnych uprowadza dziecko, kiedy nie może dogadać się z drugim rodzicem bądź opiekunem w sprawie pełnienia obowiązków opieki.

Prezes Alicja Tomaszewska przyznaje, że fundacja Itaka rzadko nagłaśnia takiego rodzaju porwania. Problem polega na tym, że opublikowany wizerunek dziecka zostaje w mediach.

– Jest to bardzo stygmatyzujące. My w zasadzie opieramy się na informatorach z rodziny – mówi w dalszej części wywiadu.

Nie oznacza to jednak, że takie sytuacje mają miejsce rzadko. Praktycznie każdego dnia dochodzi do wielu konfliktów spowodowanych brakiem komunikacji i porozumienia pomiędzy rodzicami.

Musimy pamiętać, że takie zachowania wywołują u dzieci wieloletnią traumę.

DALSZY CIĄG POD GALERIĄ

Nie dowiesz się tego z prognozy pogody! Wstrząsające zimowe rekordy

Jak chronić swoje dzieci

Fundacja Itaka udziela wielu prewencyjnych porad. Prowadzi kampanie uświadamiające rodziców i opiekunów, w jaki sposób najlepiej chronić swoje pociechy.

Między innymi ich działania oscylują w przekazywaniu im praktycznych wiadomości, jak np. tego, że wyjazd z dzieckiem bez pozwolenia drugiego rodzica jest już uznawany za porwanie i może podlegać pod sąd rodzinny.

Akcje Itaki sięgają również po kampanie przestrzegające rodziców przed nieuwagą. Przypominają o tym, żeby zawsze trzymać swoje dzieci za rękę w dużych tłumach i nie tracić czujności nawet wtedy, kiedy środowisko, w którym się znajdują wydaja się bezpieczne. Nigdy nie wiadomo jakie niebezpieczeństwo czyha na pociechy na placu zabaw bądź w drodze ze szkoły.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. PiS poddaje się ws. wojny o sądy?! Ujawniono ustępstwa na jakie zgodził…
  2. Ziobro naprawdę chce to zrobić. Tysiące Polaków straci dorobek swojego życia
  3. Ogromne zmiany od stycznia ws. naszych wynagrodzeń! Nie wszyscy będą zadowoleni
  4. Znaki zodiaku i nowe fryzury. Zobacz, na jaką ZMIANĘ powinnaś się zdecydować
  5. Zdrada męża. Wiemy JAK SPRAWDZIĆ i co robić dalej PO ZDRADZIE

"Jeden z dziesięciu". Nawet Sznuk zaniemówił! Największe wpadki w teleturnieju

 

Zobacz również