Wstrząsająca relacja z porodu wstrząsnęła krajem. "Córka wisiała mi między nogami"

Wstrząsająca relacja z porodu wstrząsnęła krajem. "Córka wisiała mi między nogami" Źródło: Fot. Pixabay

Poród to ważne wydarzenie w życiu każdej kobiety. Przyjście dziecka na świat wiąże się z wielką wielką radością, ale i ogromnym bólem. Chociaż lekarze bardzo często dokładają wszelkich starań aby ulżyć kobiecie, to nie każda ma takie szczęście. W dalszym ciągu pełno jest przypadków, w których personel dopuścił się rażących zaniedbań.

Poród nie zawsze kojarzy się z piękną, wzruszającą chwilą. Bardzo często jest to dla kobiety prawdziwa trauma, która odciska piętno na jej dalszym życiu. Do niechlubnego grona takich osób dołączyła pani Asia z Włocławska, która swojego porodu nie zapomni nigdy. To co ją spotkało, to prawdziwa groza.

Poród w toalecie, czyli jak rodzi się w szpitalu w Łodzi

Pani Asia udostępniła na swoim profilu na Facebooku długi i poruszający wpis, w którym opowiedziała historię swojego porodu. Kobieta zdecydowała się na przyjazd do Łodzi, bowiem nie miała zaufania do szpitali we Włocławku, w którym mieszkała. Niestety, nie udało się jej uniknąć nieprzyjemności. To co ją spotkało mrozi krew w żyłach. - Wszystko miało miejsce 19/20 listopada w Łodzi w Szpitalu Matki Polki (...) Mówię że mi odeszły wody. Usłyszałam wtedy "NIE PEWNIE SIĘ PANI POSIKAŁA! PANI NIE ŁAZI TYLKO SIE POŁOŻY SPAĆ". Położyłam się, bo już byłam tak wyczerpana tymi bólami, że nie mogłam ani stać ani siedzieć... Po 20 minutach zobaczyłam, że leci mi krew. Byłam przerażona. Poszłam do łazienki, gdzie po chwili wyskoczyła mi moja córka. Zaczęłam krzyczeć "pomocy, ratunku", bo nie wiedziałam jak mam się zachować, to moje pierwsze dziecko. Córka wisiała mi między nogami na pępowinie dobre 15 minut... (...) - wspomina pani Asia.



DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Pielęgniarki strajkują, a nie dopełniają swoich obowiązków

Jak podkreśla pokrzywdzona przez personel pani Asia, pielęgniarki i położne nie dopełniły swoich obowiązków. Mimo iż prosiła je o pomoc, nie dostała jej. Zdaniem kobiety ludzie pracujący w służbie zdrowia najpierw powinni przyłożyć się do swojej pracy, a dopiero później walczyć o wyższe pensje. - Przyszła położna i z wielkim oburzeniem mówi do mnie "czego się Pani wydziera". Byłam w takim szoku, że straciłam na chwilę kontakt z rzeczywistością. To było straszne, przeżyłam koszmar. Chcę nagłośnić tę sprawę, ponieważ co chwilę się słyszy się o tym, że pielęgniarki i położne strajkują, a nie dopełniają swoich obowiązków. Teraz nie mogę spać, po nocy mam koszmary i czuję się strasznie... - kontynuowała pani Joanna.



Najlepsze newsy dnia:

  1. Wreszcie ktoś to głośno powiedział! Rząd PiS będzie się tłumaczył przed Polakami
  2. Nikt o tym nie wiedział. Przed śmiercią Daria Trafankowska przeżywała piekło
  3. Zmiana systemu płatności w Lidlu! Dla wielu klientów jest problematyczna
  4. Rodzinna tragedia Krzysztofa Krawczyka wciąż do niego wraca. Straszny wypadek zmienił wszystko
  5. Znaki zodiaku i ich NAJWIĘKSZE zalety. Jakie ma twój?
Następny artykuł