Córeczka Roberta wydała z siebie dziwny dźwięk. Chwilę później umarła

Córeczka Roberta wydała z siebie dziwny dźwięk. Chwilę później umarła Źródło: facebook/abbey_myles_ahern/

Ten poród, wywołuje szczególne emocje. Para nie była wstanie zbyt długo cieszyć się z przyjścia na świat kolejnego dziecka, bowiem dziewczynka zmarła już kilkanaście godzin później. Tuż przed jej śmiercią, usłyszeli jedynie cichy dźwięk, który z siebie wydała.

Poród miał być najpiękniejszym dniem w ich życiu, jednak zamienił się w najgorszy koszmar. Świadomie zdecydowali się na to, by ich kolejne dziecko przyszło na świat choć wiedzieli, że zaledwie chwilę później umrze. Jak się okazuje, mieli ku temu szczególny powód, o którym chętnie opowiadają. Nie wszyscy jednak popierali ich decyzję. 

Tragiczna śmierć chwilę po narodzinach

Abbey Myles Ahern i jej mąż Robert mieli już dwójkę dzieci, gdy dowiedzieli się, że już niebawem na świecie pojawi się kolejne. Mężczyzna był przeszczęśliwy, że do ich rodziny dołączy kolejna dziewczynka. Wszystko zapowiadało się wręcz idealnie, jednak w 19. tygodniu ciąży lekarz stwierdził, że ich dziecko cierpi na bezmózgowie, które zdarza się raz na tysiąc urodzeń i co gorsza, jest nieuleczalne. Specjalista wyznał, że dziewczynka nie przeżyje nawet dnia i z bólem zalecił aborcję. 

Para była załamana takim obrotem spraw, jednak po dłuższym namyśle wspólnie zadecydowali, że do aborcji nie dojdzie, a Abbey urodzi swoją trzecią córeczkę. Decyzja była wielkim szokiem nie tylko dla lekarza, ale przede wszystkim dla bliskich małżeństwa, którzy byli zdecydowanie temu przeciwni. Pary nie dało się jednak przekonać i choć wiedzieli, że ich dziecko umrze chwilę po porodzie, wyczekiwali dnia rozwiązania. Maleńka Annie urodziła się w 33 tygodniu i przez 14 godzin żyła w otoczeniu swojej rodziny, która starała się każdą minutę z nią wykorzystać jak najlepiej. Jedyny dźwięk jaki z siebie wydawała to ciche wzdychanie, a chwilę później odeszła. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Dlaczego para zdecydowała się na poród? 

Jak się okazuje Abbey i Robert, wiedzieli, że przyjście na świat córki stało się po coś. Już wcześniej zadecydowali o porodzie, by następnie organy dziewczynki, uratowały życie innemu dziecku. Lekarze postąpili zgodnie z ich wolą i niedługo po śmierci Annie, pobrali od niej organy, które nadawałyby się do przeszczepu dla innego maleństwa. Co więcej, małżeństwo chciało, by ich nieżyjąca już córeczka mogła przynieść o wiele więcej dobrego i poddali ją badaniom dzięki którym, być może, specjalistom uda się dokładniej poznać rzadką chorobę, a tym samym znaleźć na nią lek. 

  1. Beata Tyszkiewicz miała romans z 30 lat młodszym aktorem! On miał 24 lata, ona 54. Nie uwierzycie, z kim!
  2. Stan zdrowia Tomasza Golloba jest bardzo ciężki. „Ciało odmawia mi posłuszeństwa, ból czuję non-stop”
  3. Dieta ziemniaczana podbija sieć. Trwa kilka dni, a jej efekty powalają na kolana
  4. Nie żyje jeden z członków brytyjskiej rodziny królewskiej. Uroczystości pogrzebowe zaplanowano na 20 lipca
  5. 15 niesamowitych rzeczy, które Twój pies wie o Tobie. Niektóre sprawią, że złapiesz się za głowę
  6. Fani są zrozpaczeni. Uwielbiany gwiazdor disco-polo wydał oficjalne oświadczenie, odszedł już na zawsze

Źródło: podajto

Następny artykuł
0 Skomentuj

Który Mikołaj Krawczyk cię urzekł?

Komentarze 0

Ocena artykułu