Aż trudno uwierzyć. Popek zdradził, czemu nie został aresztowany za kradzieże

Aż trudno uwierzyć. Popek zdradził, czemu nie został aresztowany za kradzieże Źródło: fot. YouTube/Duży w Maluchu

Popek znowu zaskakuje. Ten wyjątkowo oryginalny artysta i sportowiec podzielił się faktami ze swojego życia, o których wiele osób nie miało pojęcia. Zdradził między innymi dlaczego nie został aresztowany za błędy z przeszłości.

Popek jest artystą wielozadaniowym. Pracuje nie tylko jako wokalista i muzyk, ale jest również cenionym zawodnikiem MMA. W ostatnim czasie prowadzi życie na bardzo wysokich obrotach. Łączenie muzyki ze sportem wymaga jednak niemal nadludzkiej siły. Artysta wykonuje dwa treningi dziennie aby poprawić swoją wydolność, a zdarzają się dni, w których występuje na dwóch koncertach. W rozmowie z autorem kanału Duży w Maluchu na YouTube przyznał, że jest naprawdę wykończony. Była to tylko jedna z wielu ciekawych informacji, którymi Popek podzielił się z obserwatorami kanału Duży w Maluchu. Opowiedział przede wszystkim o swojej trudnej przeszłości i stosunku do państwowych instytucji takich jak Urząd Skarbowy. Zdradził również, w jaki sposób pracował na życie jako młody chłopak. Na pierwszy rzut oka widać, że artysta nie miał łatwej przeszłości.

Popek w przeszłości kradł auta i portfele. Wiadomo, dlaczego nie poniósł konsekwencji

Nie wszyscy wiedzą, że popularny zawodnik MMA Popek ma kryminalną przeszłość. Jako młody chłopak regularnie kradł aby zarobić na swoje utrzymanie. Pierwszym samochodem, jaki ukradł był maluch. Oprócz samochodów kradł także portfele. Tłumaczył jednak, że wychowywał się sam i jego postępowanie wynikało z trudnej sytuacji życiowej. Artysta publicznie przyznał, że wymiar sprawiedliwości nigdy go nie dopadł. Dlaczego Popek nie odpowiedział za swoje kradzieże? Artysta był świadomy konsekwencji swoich przestępstw i uciekł z Polski przed wymiarem sprawiedliwości. Przez wiele lat przebywał w Wielkiej Brytanii. Nie został jednak złapany, ponieważ jeden z urzędników błędnie zapisał jego nazwisko. Pomyłka ta uniemożliwiła wymierzenie kary za popełnione przestępstwa. Świadczy to również o nieudolności polskiego systemu, o którym Popek mówi z całą stanowczością. Z czego wynikała pomyłka? To proste - wystarczyło, że jeden z urzędników błędnie zanotował jego nazwisko. Artysta był znany pod nazwiskiem Rak, jednak w dokumentach widniało nazwisko jego biologicznego ojca - Mikołów. To zamieszanie sprawiło, że Popek nigdy nie został ukarany za swoje kradzieże z przeszłości.
DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Artysta krytykuje Urząd Skarbowy i nie rozumie polskiego systemu podatkowego: "Nie mógłbym żyć za 2,5 tysiąca"

Dziś artysta uczciwie zarabia na swoje utrzymanie. Jednak wielokrotnie musiał płacić Urzędowi Skarbowemu zaległe podatki. Były to sumy w granicach 100 tysięcy złotych. Popek ostro krytykuje system podatkowy w Polsce, a na instytucji Urzędu Skarbowego nie pozostawia suchej nitki. W wywiadzie artysta krytykuje również wysokość płac w naszym kraju. Otwarcie przyznaje, że nie wyobraża sobie życia za 2,5 tysiąca złotych. Nawet suma 10 tysięcy złotych to drobne pieniądze, biorąc pod uwagę jego życiowe potrzeby. Jednak Polski rynek muzyczny i sportowy bardzo ciepło przyjął kontrowersyjnego artystę. Już po powrocie z Wielkiej Brytanii odczuwał on skutki swojej popularności. Do dziś cieszy się wielkim rozgłosem i uwielbieniem wśród fanów.



ZOBACZ TAKŻE:
  1. Legendarna piosenkarka popełniła samobójstwo. Zaplanowała je ze szczegółami 
  2. Agnieszka Chylińska pokazała dom. Nikt nie przypuszczał, że gwiazda może żyć w TAKIM miejscu
  3. Służby ostrzegają przed powodziami. Nagła zmiana pogody przyniesie tragiczne rezultaty w 4 województwach
  4. Maciej Musiał ucina plotki. Nie ma romansu z Kingą Dudą
  5. Andrzej Duda nagle się zmieni? Nie dajcie się nabrać
  6. HGA Media - duży sukces firmy, szansa na karierę dla młodych
  źródło: YouTube Następny artykuł