Adam K. z Gryfic odpowiedział przed sądem za spalenie dwóch katolickich krzyży, które znajdowały się przy głównym wejściu do kościoła w Chociwlu w województwie Zachodniopomorskim. Powód był dość absurdalny. 

36-letni Adam K. został skazany na 3 lata pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary. Oskarżony nie zdecydował się na przybycie na sądową salę i nie kontaktował się ze swoim obrońcą z urzędu.

Rozprawa została przeprowadzona bez obecności oskarżonego. Prokuratura była jednak w posiadaniu zeznań, w których oskarżony przyznaje się do winy.

Dlaczego mężczyzna podpalił krzyże? Powód jest naprawdę absurdalny. Najpierw udał się na dwie imprezy weselne, podczas których otrzymał dwie butelki wódki.

– Byłem pijany. W nocy próbowałem wejść do kościoła, bo było mi bardzo zimno i chciało mi się spać. Główne drzwi były jednak zamknięte. Wziąłem więc leżące niedaleko kartony, jakieś papiery i ogniem ze stojących przy kościele zniczy, podpaliłem krzyże – tłumaczył oskarżony.

Według śledczych, mężczyzna spalił krzyże… bo było mu zimno. Z kolei sam oskarżony próbując się wykręcić stwierdził, że spalił je, bo… po wódce coś w niego wstąpiło i chciał by spłonęły.

Zobacz również