Kolejna dewastacja pomnika Jankowskiego! Pojawiło się hasło

Kolejna dewastacja pomnika Jankowskiego! Pojawiło się hasło Źródło: fot. wikipedia.org

Pomnik Jankowskiego został niedawno zniszczony przez grupę wandali. Teraz postawiony wczoraj cokół ponownie został zdewastowany i pojawiło się na nim hasło. O wszystkim została poinformowana policja, która podjęła już pracę w tej sprawie.

Pomnik Jankowskiego został zdewastowany przez grupę mężczyzn, którzy zostali już zatrzymani przez policję. Wszystko przez to, że gdański duchowny został oskarżony o pedofilię. Jednak to nie koniec historii tego pomnika. Okazało się bowiem, że postawiony wczoraj cokół również padł ofiarą wandali. Na monumencie pojawiło się hasło "bądź za ofiarami". Pomnik ze względów bezpieczeństwa został ogrodzony. Co więcej, ponowne postawienie pomnika duchownego będzie wymagało specjalnego pozwolenia.

 - Miasto Gdańsk rano ze względów bezpieczeństwa ogrodziło teren, na którym stał pomnik księdza Jankowskiego. Postawienie pomnika będzie wymagało nowego pozwolenia. Wszelkie próby ponownego postawienia pomnika bez pozwolenia będą bezprawne - pisze radny Mateusz Skarbek.

Pomnik Jankowskiego ponownie zdewastowany

Nie da się ukryć, że temat pedofilii w Kościele wzbudza bardzo silne kontrowersje oraz emocje wśród wielu osób. Byliśmy świadkami już wielu protestów przeciwko temu procederowi oraz ukrywaniu winnych duchownych. Jakiś czas temu pojawiły się oskarżenia kierowane w stronę księdza Jankowskiego o popełnienie właśnie takich okropnych czynów.

Doniesienia o czynach duchownego podzieliły gdańszczan. Wiele osób broni księdza, uważając, że wszystkie oskarżenia to jedynie pomówienia, ale jak widać, nie wszyscy wychodzą z takiego założenia.

Przedstawiciele społecznego komitetu budowy pomnika ks. Jankowskiego zapowiedzieli, że już niedługo zniszczony pomnik duchownego ponownie stanie na skwerze przy kościele Św. Brygidy. Jednak mogą napotkać na pewne utrudnienia.

Wszystko przez to, że teren wokół monumentu został odgrodzony przez miasto poprzez barierki. Ponowne postawienie pomnika wymagało będzie specjalnego pozwolenia. Jeżeli na własną rękę postanowią zdjąć umieszczone blokady, to będzie to traktowane jako złamanie prawa.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

 - Teren jest miejski i został ogrodzony. Nie można na niego wejść. Nie można też postawić pomnika. Będzie to naruszenie prawa. Nie wiem, czy miasto powiadomi w takiej sytuacji policję. Moim zdaniem powinno to zrobić - mówił Mateusz Skarbek.

 - Ustawienie pomnika wymaga przejścia drogi urzędowej. Cokół był stawiany na podstawie pozwolenia na budowę, zatem jego naprawę należy zgłosić tak zwanym zgłoszeniem remontu. Dziś w tej sprawie pismo informujące o procedurach przekażemy komitetowi społecznemu - informowała Magdalena Kaczmarek, rzecznik prezydenta Gdańska.

Ciężko powiedzieć, jak dokładnie zakończy się sytuacja powstała wokół gdańskiego pomnika. Słychać wiele głosów, które sprzeciwiają się jego ponownemu zamontowaniu. Jednak komitet społeczny również jest bardzo mocno zdeterminowany na osiągnięcie swojego celu.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Sprawdziliśmy ile zarabiają aktorzy "Na Wspólnej". Nie możemy wyjść z SZOKU
  2. Małgorzata Kożuchowska ma powód do świętowania. GRATULUJEMY!
  3. Nocne głosowanie w Sejmie! Nagle zmieniono kontrowersyjną ustawę
  4. Lekarze są bezsilni. Nowy rodzaj nowotworu pojawił się w Polsce
  5. Naprawdę mocne wypowiedzi Tuska, które wszystkim umknęły. O PiS i nowej partii

 

źródło: Onet

Następny artykuł