Od dawna wiadomo, że nie ma chemii pomiędzy polskim rządem a byłym premierem Belgii, Guy’em Verhoftadtem. Polityk po raz kolejny chce uderzyć w nasz kraj.

Verhofstadt podzielił się swoimi przemyśleniami na temat Polski i tego, jakie działania należy podjąć, by wywrzeć wpływ na postępowanie polskich władz na łamach austriackiego tygodnika „Die Presse”.

 – UE musi natychmiast podjąć działania w obronie liberalnej demokracji w Polsce: nie chodzi przecież o ukaranie Warszawy, tylko o ochronę zasad, które leżą u podstaw europejskiej wspólnoty – pisze.

Jak się okazuje jest zwolennikiem zdecydowanych i mocnych działań względem Polski. W celu przymuszenia polskich władz do spełnienia żądań wysuniętych przez wspólnotę, padła propozycja zmarginalizowania naszego kraju poprzez odcięcie nas od funduszy oraz odebranie prawa głosu w Radzie Europejskiej.

 – UE powinna wybrać dwufazową strategię. Po pierwsze, decydenci polityczni UE powinni rozważyć, czy nie uzależnić wszystkich przyszłych wypłat funduszy strukturalnych od przestrzegania przez kraj-odbiorcę zasad praworządności. Według oficjalnych danych Komisji Europejskiej Polsce przydzielono na lata 2014-2020 środki w wysokości 86 mld euro. To ponad jedna czwarta wszystkich środków przewidzianych przez UE do tych celów. Od teraz wypłata tych środków powinna zostać wstrzymana dla tych członków UE, którzy nie przestrzegają zasad państwa prawa. Po drugie, KE oraz państwa członkowskie powinny pozbawić Polskę prawa do głosu w Radzie UE, tak długo aż nie zmieni swojej (nieliberalnej) polityki – apeluje.

 

 

...

Zobacz również