Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest jedną z najbardziej prestiżowych instytucji sądowniczych na świecie, która zajmuje się między innymi badaniem legalności wprowadzanych we wspólnocie aktów prawnych. Jak poinformował wiceminister spraw zagranicznych, Polska zdecydowała się złożyć do niego oficjalną skargę. Według polityków ich decyzja była motywowana dbałością o krajowych pracowników oraz przedsiębiorców.

21 czerwca zatwierdzono oficjalnie nowe przepisy dotyczące pracowników delegowanych, które mają wejść w życie w 2020 roku na terenie wszystkich krajów należących do Unii Europejskiej. Jedynymi państwami, które otwarcie sprzeciwiły się dyrektywie, były Polska oraz Węgry. Wprowadzenie kontrowersyjnych przepisów miałoby być bowiem niezgodne z interesami mieszkańców wymienionych krajów, o czym bezpośrednio mówili miejscowi politycy.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej otrzymał skargę Polski

Aby położyć jeszcze większy nacisk na stanowcze stanowisko ws. przepisów, rząd polski zdecydował się na złożenie w tej sprawie oficjalnej skargi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. O podjęciu tych działań poinformował jako pierwszy wiceminister spraw zagraniczych w rządzie z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, Konrad Szymański.

– 3 października Polska złożyła skargę do TSUE ws. dyrektywy o delegowaniu pracowników. Zwracamy uwagę na protekcjonistyczny charakter dyrektywy, który utrudnia realizację traktatowej zasady wolności przepływu siły roboczej i usług – powiedział polityk obozu władzy w rozmowie z PAP.

Nie tylko Polska. Do gry wkraczają także Węgry

Dziennikarze bardzo szybko zaczęli więc dopytywać, czy polski rząd zamierza w tej kwestii współpracować z Węgrami, z którymi utrzymuje przecież dobre i bliskie relacje. Tamtejsze władze także oficjalnie zaskarżyły bowiem dyrektywę do TSUE.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Niewyobrażalne cierpienia na szczytach władzy! Problemy zdrowotne światowych przywódców

– Współpracujemy w tej sprawie z szerokim gronem państw, czego przejawem jest skuteczne stworzenie szerokiej koalicji w sprawie specjalnych reguł gry dla transportu międzynarodowego – wyjaśnił dość lakonicznie Szymański.

Jakie państwa mogłyby stanąć w tej kontrowersyjnej sprawie po stronie Polski oraz Węgier? Przypomnijmy, że kiedy dwa kraje opowiedziały się przeciwko wprowadzeniu w życie nowych przepisów, od głosu wstrzymały się Litwa, Chorwacja, Wielka Brytania oraz Łotwa. To właśnie wśród tych czterech członków Unii Europejskiej rządy w Warszawie i Budapeszcie będą mogły szukać ewentualnych sojuszników, aby jeszcze bardziej stanowczo pokazać swój sprzeciw.

Kliknij po więcej, na pewno cię zaciekawi

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Rydzyk będzie się kąpał w pieniądzach. Wiemy, ile dostał od rządu
  2. Szokujące treści w podręcznikach do edukacji seksualnej. Rodzice złapali się za głowy
  3. Patryk Jaki upokorzony jak nigdy! B. minister zmiażdżył go publicznie i wyśmiał
  4. Kandydatka PiS przepadła. Odwrócili się od niej koledzy z partii

Czy Polska powinna wystąpić z Unii Europejskiej?

Zobacz Wyniki

Loading ... Loading ...

Dlaczego Jarosław Kaczyński się nie ożenił? 9 pilnie strzeżonych sekretów prezesa PiS

Zobacz również