Krew i ścieki z ubojni bydła wpływała do pobliskiego rowu melioracyjnego. W efekcie polska rzeka zamieniła się w potok krwi. Przedstawiciele państwowi nie widzą najmniejszego problemu.

Sprawa przeciwko firmie Pini Beef, o zanieczyszczenie środowiska została umorzona przez Prokuraturę Rejonową w Puławach. Rzeka przy ubojni w Końskowoli, która jest dopływem rzeki Kurówka, wpadającej do Wisły, zabarwiła się na czerwono pod wpływem zanieczyszczeń pochodzących z rozbiórki mięsa wołowego.

Potok krwi to nie problem

Okoliczni mieszkańcy poinformowali o tym policję, straż pożarną, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i sanepid. Sprawą zajęła się również prokuratura, która nie znalazła podstaw, by przedstawić firmie akt oskarżenia. Według prokuratora pomimo tego, że nastąpiło przekroczenie norm zanieczyszczeń, nie doszło do przestępstwa, skoro nie naruszono życia i zdrowia innych lub zniszczenia.

10 POTĘŻNYCH kataklizmów, które wstrząsnęły ludzkością

9 przerażających katastrof z udziałem ważnych polityków

...

Zobacz również