Kiedy polska gwiazda zginęła w katastrofie samolotu, cały kraj nie mógł w to uwierzyć. Po latach były policjant ujawnia wstrząsające kulisy tej strasznej tragedii.

Rejsowy samolot LOT lecący z Nowego Jorku do Warszawy 14 marca 1980 rozbił się w okolicach stołecznego lotniska na Okęciu. W katastrofie zginęło 87 osób, a wśród ofiar była polska piosenkarka Anna Jantar. Po latach były policjant Jerzy Dziewulski ujawnia, jak wyglądała praca przy wraku samolotu Ił-62 „Mikołaj Kopernik”.

ZOBACZ TAKŻE: KATASTROFA w ośrodku nuklearnym! Ewakuacja w CAŁYM kraju, kilkaset osób nie żyje

Wstrząsające kulisy

W książce pod tytułem „Jerzy Dziewulski o terrorystach w Polsce”, były policjant zamieścił relację z pracy na miejscu makabrycznego zdarzenia. To, co opisuje mrozi krew w żyłach. Fragmenty ciał znajdowano wiele tygodni po katastrofie.

ZOBACZ TAKŻE: Katastrofa lotnicza! Samolot nagle runął, są ofiary śmiertelne

– Odwracam się i widzę, jak się później okazało, ciało Anny Jantar. Ma na sobie rude futerko – już była przygotowana do lądowania. Rude futerko, takie krótkie, bo ono nie leżało na ziemi, ono było tak do połowy jej. Te charakterystyczne rude włosy, ale twarz nimi zakryta. Wtedy nie wiedziałem, że to jest Anna Jantar – relacjonuje Dziewulski.

źródło: se.pl

Gwiazdy, które przeżyły rodzinną tragedię [ZOBACZ!]

Co stanie się z nami po śmierci? 10 niesamowitych teorii

...

Zobacz również