Polsat, a dokładniej program tej stacji telewizyjnej, „Skandaliści”, był miejscem zaskakującego wyznania jednej z gwiazd. Goszcząca u Agnieszki Gozdyry słynna celebrytka zdobyła się na nietypowe wyznanie. W obliczu prezenterki, publiczności w studiu oraz widzów przed telewizorami, postanowiła powiedzieć o swojej chorobie nowotworowej. Co dziwi, przez lata ukrywała, że ma raka.

Polsat bez wątpienia może pochwalić się kontrowersyjnym programem, jakim są prowadzeni przez Agnieszkę Gozdyrę „Skandaliści„. Zapraszani przez prowadzącą goście zwykle należą do tego typu ludzi, którzy wzbudzają spore emocje – często jednak mowa o tych negatywnych.

Ostatnim gościem programu była słynna projektantka mody, Ewa Minge. Uwielbiana gwiazda postanowiła ujawnić, jak trudno było jej ukrywać fakt, że choruje na raka. Opowiedziała także o tym, jak negatywnie reagowało jej środowisko na fakt, że projektantka jest chora.

Szczere wyznanie na antenie telewizji Polsat

Fakt, że Ewa Minge choruje na raka piersi, Polska poznała w 2015 roku, kiedy to projektantka udzieliła wywiadu dla magazynu „Pani”. Jak się wówczas okazało, ten pierwszy raz, kiedy powiedziała publicznie o raku, był dla niej bardzo trudny.

Jak wyznała podczas emisji „Skandalistów” na antenie telewizji Polsat, Minge walczyła z rakiem całe pięć lat. Dopiero kiedy go pokonała, zdecydowała się na wywiad. Dlaczego jednak ukrywała swoją chorobę?  Widzowie byli wprost wbici w fotele. Okazało się bowiem, że winne wszystkiemu jest najbliższe środowisko gwiazdy, w którym ta pracuje.

Zgodnie ze słowami projektantki, specyfika jej kontrahentów jest bardzo nietypowa. Są to bowiem ludzie, którzy nie dostrzegają i nie chcą dostrzegać wad. Trudne do zniesienia byłyby dla niej reakcje z ich strony, których zresztą Minge się spodziewała.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Już wiadomo! Te rzeczy najczęściej powodują ŚMIERĆ

Ewa Minge bała się reakcji środowiska

Jak powiedziała projektantka mody, jej praca to wszystko, co ją utrzymuje. Nie wyobraża sobie, by ktokolwiek z wielkich i możnych chciałby zainwestować w pracę kobiety, która jest śmiertelnie chora. Sama z żalem przyznaje, że w środowisku, w którym się obraca, nie ma porażek i negatywnych emocji. Gdyby więc wyznała, jeszcze podczas walki z rakiem, że choruje na nowotwór, byłaby skreślona i odcięta od możliwości zarobku.

– Żyję z tego, co robię i któż by inwestował w dobra luksusowe, za którymi stoi śmiertelnie chora projektantka? Tam są tylko jachty, szybkie samochody, piękne konie, długie papierosy. Luksus. Tam nie ma porażek, rozwodów. Nie ma żadnej plajty, żadnych negatywnych emocji – wyznała smutno Ewa Minge.

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Był „bohaterem” materiału TVN o nazistach. Teraz startuje w wyborach jako numer jeden
  2. Uważajcie na swoich bliskich. Naciągacze zbijają fortunę na naiwnych seniorach
  3. Kandydat PiS na prezydenta rozdaje kartki z poparciem od proboszcza. Z pieczątką
  4. Pomóżcie znaleźć mordercę dwóch psiaków! Wyznaczono 7500 zł nagrody
  5. Jak się ubrać do teatru? Praktyczne porady stylisty

Poznasz je bez makijażu?! Gwiazdy w wersji naturalnej [ZDJĘCIA]

źródło: onet.pl

Zobacz również