Ręce opadają na kulisy mistrzostw. Ale polscy siatkarze się nie poddali, brawo

Ręce opadają na kulisy mistrzostw. Ale polscy siatkarze się nie poddali, brawo Źródło: Screen/ YouTube/ G Steele

Polsat gwarantował wielkie emocje przez ostatnie dwa tygodnie. Na mistrzostwach Europy w siatkówce nasza reprezentacja pokazała się z dobrej strony. Polscy siatkarze pokazali, że nigdy się nie poddają, choć organizatorzy turnieju nie ułatwiali im zadania.

Polsat od lat towarzyszy polskim siatkarzom na największych turniejach reprezentacji. Nie inaczej było w przypadku tegorocznego EuroVolley. Stacja zagwarantowała widzom wiele emocji - przez dwa tygodnie oglądaliśmy wspaniałe mecze, w których Polacy gromili rywali, wielki zawód w półfinale ze Słowenią i dramatyczny mecz o brąz z Francją. Na ekranie nie widzieliśmy jednak kulisów Mistrzostw Europy, a tym razem organizatorzy wyjątkowo się nie popisali.

Polsat transmitował EuroVolley. To były dziwne mistrzostwa

Tegoroczny EuroVolley był bardzo dziwnym turniejem. Przede wszystkim zmieniono jego formułę - rozszerzono liczbę uczestników do 24, co automatycznie zwiększyło liczbę spotkań w i tak napiętym terminarzu, ale przede wszystkim - skomplikowało zawody. W zasadach, które kierowały układem fazy pucharowej, chyba nikt się nie orientował.

Ale to nie wszystko. Razem z liczbą uczestników wzrosła także liczba państw-gospodarzy. Tym razem rozgrywano turniej w aż czterech krajach. Trzy z nich to położone blisko siebie Holandia, Belgia i Francja, więc gdyby włodarze CEV ograniczyli się do tego zestawu, może problem nie byłby tak duży. Jednak organizację przyznano także położonej dużo dalej Słowenii, co mocno skomplikowało terminarz zawodów.

Skandal z lotami. Polska miała problem z dotarciem na mecz

Z trudnościami regulaminu musiała radzić sobie polska reprezentacja. Zawodnicy Vitala Heynena rozpoczynali turniej w Holandii, gdzie grali w grupie z gospodarzami, Ukrainą, Czechami, Czarnogórą i Estonią. Nie byli to wymagający rywale i Biało-Czerwoni wygrali wszystkie mecze, stracili zaledwie seta. W fazie pucharowej zostali w Holandii na dwa kolejne mecze - z Hiszpanią i Niemcami - a potem musieli przetransportować się na półfinał aż do Słowenii, by od razu po grze lecieć do Paryża na mecze o medale.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Absurd tego pomysłu pokazał się w całej krasie, gdy nagle zastrajkowały linie lotnicze. Polscy siatkarze utknęli na lotnisku w Amsterdamie i mieli realny problem, by dolecieć na półfinałowy mecz do Słowenii. Drużynie pomógł premier Mateusz Morawiecki i użyczył rządowy samolot, a federacja siatkarska wystosowała oświadczenie, w którym ani nie przeprosiła, ani nie przyznała się do błędu.

Trudno powiedzieć, czy zawirowania z lotem miały wpływ na formę siatkarzy, ale faktem jest, że w meczu półfinałowym ze Słowenią nie byli sobą. Zagrali słabiej, popełniali więcej błędów własnych, nie funkcjonowało rozegranie. Ostatecznie Polacy sensacyjnie przegrali 1:3. 

Dzisiaj grzeje: 1. Nie żyje wnuk legendarnego artysty, chłopiec miał zaledwie 10 dni
2. Nie żyje Jan Kobuszewski

Polscy siatkarze to jednak wojownicy - nie załamywali się po przegranym meczu. Choć oczywiste, że lecieli na mistrzostwa po złoto, to wciąż przecież mogli przejść do historii jako brązowi medaliści mistrzowskiej imprezy. W rozgrywanym w Paryżu meczu o brąz los skojarzył ich z silną reprezentacją Francji. Spotkanie było bardzo zacięte, ale Polacy po raz kolejny pokazali klasę. Pierwszego seta wygrali na przewagi, drugiego do 22, a trzeciego do 21. Ostatecznie pokonali gospodarzy 3:0 i odebrali brązowe medale mistrzostw Europy! Brawo!

To kolejny sukces naszej reprezentacji, której następnym, głównym celem, jest olimpijski medal w 2020 roku w Tokio.

Najlepsze newsy dnia: 

  1. 5 tys. złotych za przespanie sześciu godzin. Możesz dostać taką pracę
  2. Michał Szpak wyszedł na scenę i wszyscy zamarli. Obok niego stanęła zjawiskowo piękna kobieta
  3. 3 mężczyzn zwabiło nastolatkę do samochodu. Wtedy wydarzyło się najgorsze
  4. Bliski współpracownik Jana Pawła II wyjawił jego sekret. Powiedział, co Karol Wojtyła zrobił tuż przed zostaniem papieżem
  5. Media ujawniły, czym Agnieszka Woźniak-Starak zajęła się po śmierci męża. Wielu może się zdziwić

Źródło: Polsat

Następny artykuł