Gwiazda TVN, Polsatu i TVP opowiada jak się piło w czasach PRL-u. "Gwarantowane mordobicie i nocleg w izbie wytrzeźwień"

Gwiazda TVN, Polsatu i TVP opowiada jak się piło w czasach PRL-u. "Gwarantowane mordobicie i nocleg w izbie wytrzeźwień" Źródło: YouTube/MojePokolenie

Polsat, TVP i TVN otworzyły jej drzwi do kariery telewizyjnej. Jedna z najbardziej znanych dziennikarek w kraju, opowiada jak wyglądało spożywanie alkoholu w czasach PRL-u.

Polsat i talk show "Między słowami", TVN i autorski program podróżniczo-kulinarny "Bez planu" oraz TVP, gdzie prowadziła Wiadomości i Panoramę, tak właśnie wygląda jej kariera. Dzisiaj można ją oglądać w programie kulinarnym, gdzie razem z zaproszonymi gośćmi przygotowuje wyśmienite potrawy.

Hanna Lis uwielbia pracować w telewizji. Jak sama wielokrotnie powtarzała praca z ekipą filmową i przed kamerami to spełnienie marzeń. Chociaż zaczynała od tematów politycznych, to dziś robi karierę bazując na tematach lifestyle’owych. Na dzień dzisiejszy bliżej jej do gotowania niż biegania z mikrofonem za polskimi politykami. 

W telewizji Polsat nie chwaliła się wspomnieniami z PRL-u

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ 

Przy okazji publikowania przepisu na nóżki, Hanna Lis postanowiła poświęcić chwile czasu na wspomnienia PRL-u. Hanna Lis przyznała, że w dzieciństwie nigdy ich nie spróbowała. Bała się tego, co mogłoby się znaleźć w środku dania. Za to była fanką kurczaka w galarecie, którego przyrządzała jej babcia. 

- Czas moi drodzy na prawdziwy "oldskul". Zestaw seta i galareta, czyli setka wódki i galaretka z zimnych nóżek (lub zestaw powiększony, zwany meduzą i lornetą ergo duża porcja nóżek i dwie setki alkoholu) były w PRL towarzyszami nierozłącznymi - zaczyna opisywać minione czasy.

 Najtańsza wódka i galaretka w której, tak naprawdę mogło być wszystko, było bardzo łatwo dostępnym zestawem. W każdej restauracji czy barze można było spróbować tego połączenia.

Dzisiaj grzeje: 1. Latami więził i gwałcił córkę. Osiem lat po skazaniu w jego domu odkryto inną wielką tajemnicę
2. Latami więził i gwałcił córkę. Osiem lat po skazaniu w jego domu odkryto inną wielką tajemnicę

- Popularna, bo tania seta i galareta, królowała we wszystkich przybytkach socjalistycznej gastronomii, od podejrzanych spelunek, po nieliczne restauracje uznawane w owych czasach za wytworne. Spożywanie galarety w tych pierwszych było męską sprawą, zarezerwowaną dla najtwardszych. Po pierwsze dlatego, że klientela znacznej części knajp w PRL-u gwarantowała w zestawie z nóżkami niemal pewne mordobicie i nocleg w izbie wytrzeźwień. Po drugie, było faktem powszechnie znanym, że w przemysłowych galaretach, oprócz nóżek, występowały w obfitych ilościach także świńskie włosy, kości, a nawet kawałki kopyt. Zapewne dlatego klienci wódkę wypijali do dna - wspomina Hanna Lis.

Najlepsze newsy dnia:

  1. Rząd chce zarobić na wzroście liczby ZGONÓW. Może zyskać 3,4 mld złotych
  2. Legendarna polska aktorka zmarła na scenie w trakcie odgrywania roli. Widzowie myśleli, że to część przedstawienia
  3. Zauważyli dziwny punkcik na policzku 7-miesięcznej córeczki. Lekarz oniemiał, jak odkrył prawdę
  4. Zalani łzami mama i tata chcieli pożegnać synka, myśleli że nie żyje. Przytulili chłopca i lekarzom odebrało mowę
  5. Mama zobaczyła, co tata robi z maleńkim synkiem i straciła mowę. Natychmiast złapała za kamerę

źródło: somagazyn

Następny artykuł