Sytuacja zarobkowa polskich kobiet nie jest najlepsza, jednak nie przedstawia się najgorzej na tle innych państw Europy. Mimo to, począwszy od 2 grudnia, nasze rodaczki pracować będą… za darmo. Wynika to z tzw. gender gap. 

Wiadomość ta wynika z danych Eurostatu, zebranych podczas badań nad różnicą w zarobkach kobiet i mężczyzn w krajach Starego Kontynentu. Pokazują one, że niestety dla kobiet, wciąż zarabiają one mniej do mężczyzn. W zależności od kraju są to sumy naprawdę spore. Najgorzej sytuacja prezentuje się w Estonii, gdzie różnica wynosi aż 27%. Inaczej licząc – gdyby zarobki obu płci były równe, Estonki od 23 września musiałby pracować za friko (Polki od 2 grudnia).

W Niemczech jest gorzej

Choć wydaje się, że sytuacja ekonomiczna kobiet w Polsce jest rozpaczliwa, to są państwa, w których jest ona jeszcze gorsza i nie są to wcale kraje położone na wschód od naszego. Jeśli chodzi o różnice zarobków, to jesteśmy lepsi od Niemiec, Austrii i Czech. Gorzej wypadamy natomiast od Włoch i Luksemburga. Tak poważne różnice w wynagrodzeniu obu płci dają oczywiście efekty w dłuższym rozrachunku. Z badań unijnej agencji wynika, że aż 21 procent kobiet jest zagrożonych ubóstwem na stare lata, podczas gdy wśród mężczyzn wskaźnik ten wynosi 16,3%.

źródło: mamadu.pl

Oto szwajcarski pałac najbogatszego Polaka! Za ile go sprzedają? NIEWIARYGODNE!

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

Zobacz również