Polka chciała lecieć na pogrzeb ojca, nie została wpuszczona do samolotu. Wszystko przez jedną rzecz

Polka chciała lecieć na pogrzeb ojca, nie została wpuszczona do samolotu. Wszystko przez jedną rzecz Źródło: pixabay.com MV-Fotos

Polka chciała polecieć na pogrzeb ojca. Niestety, przez jedną rzecz nie wpuszczono jej do samolotu. Rozgoryczona kobieta nadal nie może pogodzić się z faktem, że przez coś takiego nie udało jej się dotrzeć na ostatnie pożegnanie z najbliższą jej sercu osobą.

39-letnia Polka rano dowiedziała się, że jej tata nie żyje. Chociaż pochówek zaplanowano za kilka dni zdecydowała, że jeszcze tego samego dnia wykupi bilet na najbliższy lot, by być z rodziną w tych trudnych chwilach. Niestety, wystarczyła jedna rzecz, by musiała porzucić myśl o przylocie do kraju tego samego dnia, ale co gorsza, o pożegnaniu z ojcem. 

Polka nie dotarła na pogrzeb ojca, bo nie wpuszczono jej do samolotu. Wszystko przez jedną rzecz 

Chociaż kuriozalna sytuacja miała miejsce 7 sierpnia, nagłośniono ją dopiero teraz. Jak możemy przeczytać na portalu Interia, 39-letnia mieszkanka Wielkiej Brytanii dowiedziała się wówczas, że jej tata nie żyje. Postanowiła, że wykupi bilety lotnicze dla siebie, męża i synka, łącznie płacąc za nie 587 funtów. Lot miał odbyć się jeszcze tego samego dnia po południu. Jednak zanim dotarli na lotnisko pojawiły się pierwsze problemy. 

- Wszystko działo się w pośpiechu i przez przypadek skorzystałam z profilu, który założyłam, jeszcze zanim zostałam mężatką. Na bilecie znalazło się moje nazwisko panieńskie. Zauważyłam błąd, gdy mieliśmy jechać na lotnisko. Próbowałam dodzwonić się do pomocy klienta Ryanaira, ale bezskutecznie - mówiła kobieta w rozmowie z lokalną prasą. 

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

W drodze na lotnisko udało jej się kupić kolejny bilet, tym razem na aktualne nazwisko, a także przerejestrować bagaż. Oznaczało to dla niej kolejny wydatek rzędu kilkuset funtów. Po dotarciu na miejsce okazało się, że do samolotu jednak nie zostanie wpuszczona. Powód? Nie chodziło o nagłą zmianę nazwiska, a... o jej ciążę. Polka była wówczas w 32. tygodniu i choć czuła się dobrze, pracownica zażądała od niej dokumentu zezwalającego ciężarnym kobietom na lot samolotem.

- Jeżeli ciąża nie jest zagrożona i wkracza w 28. tydzień, przyszła matka zobowiązana jest przedstawić zaświadczenie lekarskie wypełnione przez lekarza lub położną. Zaświadczenie powinno być wystawione na nie wcześniej niż dwa tygodnie przed planowanym wylotem i okazane przy odprawie paszportowo-bagażowej lub na bramce przed wejściem na pokład - brzmi regulamin linii lotniczej Ryanair, która wybrała 39-latka. 

Dzisiaj grzeje: 1. Ogromne ognisko koronawirusa w polskim szpitalu. Wszystko przez jednego pacjenta, oddział zamknięto

2. Ministerstwo Zdrowia ogłosiło ważne zmiany. Nowe zasady dotyczące kwarantanny wchodzą w życie

3. O nagraniu mówią już tysiące internautów. Porażające sceny w miejskim autobusie

Choć Polka jest świadoma, że powinna sprawdzić regulamin, do ostatniej chwili próbowała przekonać pracowników lotniska, wyjaśniając, że sytuacja jest naprawdę wyjątkowa. Ostatecznie jednak na pokład samolotu nie została wpuszczona. Do dziś ma żal do obsługi, że nie mogła uczestniczyć w pogrzebie własnego ojca. Co więcej, chociaż nie skorzystała z usługi, za którą zapłaciła, do dziś nie otrzymała zwrotu pieniędzy. 

- Jak mogę zapłacić tę kwotę za usługę, której nie otrzymałam? Nie było zwrotu pieniędzy, ale nie chodzi o pieniądze. Do końca życia będę pamiętać, że nigdy nie pożegnałam się z tatą - mówiła. 

Najlepsze newsy dnia:

  1. Nie żyje kultowy aktor. Miał jedynie 61 lat, znamy przyczynę śmierci
  2. Widzowie nie mieli pojęcia, prawda była ukrywana. Chodzi o Bandziorka z "Chłopaków do wzięcia"
  3. Wyciekła prawda o ojcu małej Madzi. Powalające, co zrobił po tragicznej śmierci córeczki
  4. Ogromne zmiany w 500 plus, oprócz dzieci dostaną też inni. Ponad 10 mln Polaków otrzyma pieniądze
  5. Podchwytliwe pytanie w Milionerach za 40 tys. zł. Uczestniczka miała z nim duży probelm

Źródło: Interia

Następny artykuł
Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News