Policja w całym kraju protestuje już of kilku tygodni. Zaczęło się od marszu ulicami Warszawy, na którym zjawiło się kilkadziesiąt tysięcy mundurowych, domagających się interwencji Prezydenta RP w ich sprawie. Sprawa robi się coraz poważniejsza, a tymczasem ujawniono kolejny skandal w jednej z najważniejszych służb.

Policja to niemal stutysięczna formacja, której zadaniem jest zwalczanie przestępczości i utrzymywanie porządku publicznego. Funkcjonariusze w niebieskich mundurach pracują w każdym zakątku Polski, w którym znajdują się jakiekolwiek osiedla ludzkie.

Jest to profesja obarczona ogromnym niebezpieczeństwem i charakteryzuje się ciągłym pozostawaniem na służbie, nawet podczas urlopu czy dnia wolnego. Na policjantach często wywiera się ogromną presję, także polityczną.

Żeby poprawić swoje warunki bytowe, których polepszenia w związku ze specyfiką zawodu domagają się od władz, policjanci i policjantki postanowili o protestach i demonstracjach. Jak to zwykle bywa, postulaty grup niezadowolonych z poczynań rządu zostały spełnione jedynie częściowo.

Policja ujawnia, jak robi się przekręty w jej wnętrzu

Od kilku dni w całej Polsce trwa protest funkcjonariuszy policji, polegający na masowym braniu zwolnień lekarskich, tzw. L4. Powoduje to braki kadrowe w komendach i oczywiste zmniejszenie się obecności policjantów na ulicach.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ

Służba Ochrony Państwa kompromituje Polskę! Tragiczne wpadki formacji

Wirtualna Polska dotarła do jednego ze „zbuntowanych” kryminalnych, który mając na względzie osobiste bezpieczeństwo i nie chcąc stracić pracy, pragnął zachować anonimowość. Mężczyzna opowiedział o niesamowitych nieprawidłowościach wewnątrz policji i nagminnym łamaniu prawa.

– Żeby wyrobić statystyki do policyjnej akcji „Poszukiwany” musiałem zamykać w areszcie przypadkowe osoby. Niby tylko na 48 godzin. Jednak ktoś, kto wcale nie musiał, trafiał do aresztu. Po to, aby zaspokoić ambicje komendanta i naczelników – powiedział policjant.

W mieście, w którym pracuje cytowany policjant, jest tak niewielu mundurowych, że protest L4 objął ich wszystkich. Zamiast nich służbę pełnią jedynie dyżurni, komendant, naczelnicy wydziałów i nieliczni kierownicy.

Ogromna presja na funkcjonariuszach kończy się problemami zdrowotnymi

Jak zdradza anonimowy policjant, na jego głowie wciąż znajdują się liczne zatrzymania, których musi dokonać, by wypełnić rozkaz komendanta, pragnący awansu bardziej niż poszanowania prawa.

– Na dziś mam jeszcze do wyrobienia 11 wykrytych przestępstw narkotykowych. Brakuje mi kilku zatrzymań w tej kategorii. Mógłbym zatrzymać jakiegoś dzieciaka albo Ukraińca, ale czy to ma sens? Powiedziałem dość – wyjawia.

Rozmówca WP poinformował także, że niektórzy policjanci przekładali poważne zatrzymania na termin będący częścią akcji „Poszukiwany”, by w ten sposób podnieść chlubne statystyki. Mało tego, często zatrzymywano osoby, których sprawę zlikwidowano lub już wyjaśniono.

– Na przykład nie zdejmowaliśmy z poszukiwań jakiejś osoby mimo tego, że powód poszukiwań był już nieaktualny, albo sprawa wyjaśniona. Potem jechało się po delikwenta do domu i był wynik – czytamy.

Afera rozwija się pod nosem Prawa i Sprawiedliwości, które jak zwykle zapewnia, że nic się nie dzieje, a służby mundurowe są przez nie całkowicie kontrolowane. Dalsze ujawnianie, delikatne mówiąc, nieprawidłowości w polskiej policji może doprowadzić do spadku zaufania wobec władz i to nie tylko wśród służb, co może oczywiście odbić się na wynikach wyborczych partii Jarosława Kaczyńskiego.

ZOBACZ TAKŻE: 

  1. Przełomowa decyzja Sejmu! Wiadomo, czy 12 listopada pójdziemy do pracy
  2. Marsz i tak przejdzie! Jest zapowiedź zamieszek, padły słowa o „PAŁOWANIU demonstrantów”
  3. Będą zamieszki?! Jest ZAKAZ Marszu Niepodległości w Warszawie
  4. DELFIN PODPŁYNĄŁ DO NURKA, BŁAGAŁ O POMOC. SZOKUJĄCY FINAŁ
  5. Znaki zodiaku kobiet, które są cudownymi partnerkami

Czy MSWiA rozprawi się z nadużyciami w Policji?

Loading ... Loading ...

Groźne wypadki znanych Polaków [ZDJĘCIA]

źródło: wiadomosci.wp.pl

Zobacz również