64-letni Polak zbyt leniwy na czekanie. Potraktował radiowóz jak taksówkę

64-letni Polak zbyt leniwy na czekanie. Potraktował radiowóz jak taksówkę Źródło: Wikipedia/Radosław Drożdżewski

Policja została wezwana przez starszego mężczyznę, któremu nie chciało się czekać na autobus. 64-latek chciał wykorzystać policyjny radiowóz niezgodnie z przeznaczeniem. Jego pomysł oburzył bardzo wiele osób.

Policja otrzymała wezwanie od 64-letniego mieszkańca Jastrzębia-Zdroju. Mężczyzna zawiadomił, że potrzebuje natychmiastowej pomocy. Na miejsce ruszył policyjny patrol i karetka pogotowia. To, co funkcjonariusze zastali na miejscu, okazało się dla nich bardzo dużym zaskoczeniem. Szybko wyszło na jaw, że starszy mężczyzna wcale nie potrzebował pomocy, a wezwanie służb było elementem jego planu.

Na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że cierpi na ostre zapalenie gardła i potrzebuje natychmiastowej pomocy. Jego wiek mógł wskazywać na poważne problemy zdrowotne, dlatego funkcjonariusze nie zastanawiali się ani chwili. Policja i pogotowie ratunkowe ruszyły na pomoc.

Policja została wezwana bezpodstawnie. Mężczyzna nie chciał czekać na autobus 

64-latek okazał się niezwykle przebiegłą osobą. Wezwanie radiowozu było częścią jego planu. Według medialnych doniesień, mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju nie chciał czekać na autobus. Pragnął szybko dostać się do miejsca zamieszkania, jednak nie zamierzał wydawać pieniędzy na taksówkę. W tym celu postanowił wykorzystać radiowóz.

Jego zdrowie i życie nie były zagrożone. Po przyjeździe służb mężczyzna przyznał się, jaki był prawdziwy powód wezwania. Zgodnie z planem 64-latka, policjanci mieli odwieźć go do miejsca zamieszkania i zapewnić mu bezpłatny przejazd. Jak się jednak okazało, ta "podwózka" może mężczyznę bardzo drogo kosztować. Grożą mu poważne konsekwencje.

DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ:

Potraktował radiowóz jako taksówkę. Konsekwencje będą poważne

Senior z Jastrzębia-Zdroju, który potraktował policyjny radiowóz jak taksówkę, poniesie konsekwencje swoich czynów. Policja poinformowała, że mężczyzna będzie miał do czynienia z sądem. Kodeks wykroczeń mówi, że 64-latkowi może grozić kara grzywny lub pozbawienia wolności:

- Kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1 500 złotych - czytamy w 1. paragrafie art. 66 kodeksu wykroczeń.

Mężczyzna już wkrótce odpowie za bezpodstawne wezwanie służb. Policja i pogotowie ratunkowe powinny być wzywane wyłącznie w nagłych i uzasadnionych przypadkach.

  1. Przygotujcie chusteczki! Pies podszedł do kocicy i jej kociąt. To, co stało się po chwili, rozłoży was na łopatki!
  2. To była wielka TRAUMA Marty Kaczyńskiej. Tak obrzydliwego żartu się nie spodziewała
  3. "TVP tego nie wyemituje". Szydło wręcza nagrodę burmistrzowi, ale takiej reakcji polityka nie mogła przewidzieć
  4. Markle urodzi w Wielkanoc? Elżbieta II byłaby wniebowzięta z jednego powodu
  5. Kurdej-Szatan przed rolą życia ma wątpliwości. "Nie wiem, czy podołałabym temu"
  6. Kiedy egzamin ósmoklasisty 2019? Uczniów zjada stres

źródło: Eska Info

 

 

Następny artykuł